Trawa pszeniczna - bogactwo oczyszczającego chlorofilu

Trawa pszeniczna to wcale nie najnowszy wymysł specjalistów od zdrowego żywienia. Jej właściwości cenili już starożytni, przede wszystkim z Egiptu i Mezopotamii. Zielony sok z młodych listków nie wygląda może szczególnie apetycznie, ale za to dostarczy nam wielu cennych składników odżywczych.

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

 

Osoby zorientowane w zdrowotnych nowinkach wiedzą, że od kilku lat na całym świecie panuje trend na picie warzywnych napojów, a zwłaszcza zielonych koktajli (więcej na ten temat: Zielone koktajle - witaminowy zastrzyk energii). Popularnością cieszą się również wszelkie rośliny zielone, od szpinaku, aż po jarmuż i chlorellę. W obydwa te nurty doskonale wpasowuje się moda na trawę pszeniczną - około dwutygodniowe liścienie (czyli młode liście, wyrastające bezpośrednio z zarodka) pszenicy zwyczajnej, z których najczęściej przygotowuje się odżywcze napoje.

 

Trawę pszeniczną ceniono już w starożytności, głównie w Mezopotamii i Egipcie. Egipcjanie uważali ją za roślinę świętą, a także wywierającą pozytywny wpływ na zdrowie i witalność organizmu. Współczesna sława trawy pszenicznej narastała stopniowo od roku 1930, kiedy jej popularyzację (głównie w USA i Kanadzie) rozpoczął chemik dr Charles F. Schnabel. Do jej rozsławienia przyczyniła się również Ann Wigmore - guru medycyny alternatywnej.

 

Naturalny "lek" na wszystko?

 

Przez swych zwolenników trawa pszeniczna uznawana jest za "superpożywienie" - produkt który dostarczy cennych składników odżywczych, a przy tym pomoże w przypadku wielu dolegliwości - od cukrzycy, aż po nowotwory. Znikoma ilość rzetelnych badań nie pozwala na jednoznaczne potwierdzenie wszystkich jej prozdrowotnych właściwości. W przeprowadzonych do tej pory eksperymentach udało się jednak stwierdzić jej korzystne oddziaływanie w niektórych przypadkach.

 

W 2002 roku grupie naukowców z Izraela udało się wykazać, iż picie soku wyciśniętego z trawy pszenicznej może łagodzić objawy wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Kolejne badania na grupie 60 kobiet chorujących na raka piersi pokazały, że trawa pszeniczna może pomóc zminimalizować niektóre ze szkodliwych efektów chemioterapii, nie wpływając w żaden sposób na skuteczność leczenia.

 

Co się kryje w trawie pszenicznej?

 

Choć z nowotworu nie wyleczy, trawa pszeniczna posiada sporo korzystnych dla zdrowia właściwości. Zgodnie z wynikami badań, jakie uzyskał dr Charles F. Schnabel można oszacować, że 100 ml wyciśniętego z niej soku zapewni nam równowartość składników odżywczych jakie znajdziemy w mniej więcej dwóch kilogramach owoców i warzyw.

 

Przede wszystkim jest ona świetnym źródłem chlorofilu (powyżej 1000 mg w 100 g soku) - zielonego barwnika zwanego "krwią roślin", który w największej ilości znajdziemy w zielonych, liściastych warzywach (więcej o właściwościach zielonych warzyw). Wraz z obecnymi w trawie pszenicznej witaminą C, E oraz karotenem (prowitaminą witaminy A) wesprze oczyszczanie organizmu z toksyn, a także pomoże usunąć wolne rodniki, odpowiedzialne za procesy starzenia. Chlorofil uznawany jest również za naturalny odświeżacz do ust (czytaj także: Nieświeży oddech? Wprowadź te produkty do diety!).

 

 

 

W trawie pszenicznej znajdziemy również sporo witamin z grupy B, znanych głównie ze swojego wpływu na układ nerwowy. Wśród nich warto wymienić zwłaszcza witaminę B9, czyli kwas foliowy, niezbędny przede wszystkim kobietom spodziewającym się dziecka. Jego niedobór, szczególnie w pierwszym trymestrze ciąży, może być szkodliwy dla rozwijającego się płodu, i prowadzić nawet do wystąpienia wad cewy nerwowej. Uwaga - jeśli jesteś w ciąży lub karmisz piersią, zanim zaczniesz pić sok z trawy pszenicznej, poradź się lekarza. To nie jest dobry czas na eksperymenty, tym bardziej, że niewłaściwy sposób uprawy może być przyczyną zanieczyszczenia trawy, a jej spożycie - prowadzić do zatrucia, niebezpiecznego dla zdrowia dziecka.

 

Zielone listki młodej pszenicy obfitują również w minerały, szczególnie niezbędny dla prawidłowej pracy serca potas, fosfor i wapń dbające o kości, a także żelazo, magnez oraz cynk. Za sprzymierzeńców zdrowia uznaje się również obecne w nich enzymy, np. dysmutazę podtlenkową (SOD), która pomaga spowolnić proces starzenia komórek, a także wykazuje działanie przeciwzapalne.

 

Kup lub wyhoduj samodzielnie

 

Trawa pszeniczna w sklepach ze zdrową żywnością jest najczęściej dostępna w postaci sproszkowanej (do rozpuszczania w wodzie, soku lub dodania do koktajlu), a także gotowego soku. Ten ostatni można również wycisnąć samodzielnie przy pomocy sokowirówki z trawy wyhodowanej w domowym zaciszu, co jest o wiele tańsze, niż kupowanie gotowego soku.

 

Jej uprawa nie jest wyjątkowo trudna. Najlepiej jednak kupić specjalnie do tego przeznaczone nasiona ekologiczne, dzięki czemu będziemy mieć pewność, że nie są zanieczyszczone. Ziarna należy najpierw moczyć przez około 12 godzin w dużym słoiku. Następnie trzeba je przepłukać i pozostawić w zakręconym słoiku na kolejne 12 godzin aby zaczęły kiełkować (można wydłużyć ten czas do maksymalnie 24 godzin). Gdy pojawią się kiełki, trzeba wysiać nasiona, np. do pojemniczka z niewielką ilością ziemi (wystarczy warstwa 3-4 cm). Ziarna delikatnie podlewamy, np. za pomocą zraszacza - nie powinny być ciągle mokre, bo mogą zapleśnieć. Gdy trawa osiągnie wysokość mniej więcej 15 cm, jest gotowa do użycia, a zatem ścinamy ją i - przy pomocy sokowirówki - wyciskamy świeży sok.

 

Sok z trawy pszenicznej można pić zarówno jako samodzielny napój, jak i dodać go do koktajlu lub soku owocowego (lub warzywnego). Zalecana dzienna porcja soku z trawy pszenicznej to 30 ml soku lub około 10 g suszu.

Więcej o: