Hormon szczęścia w czekoladzie

Jaka powinna być dieta jesienna. Rozmowa z Małgorzatą Grudniewską, dietetyczką w Ośrodku Diagnostyki i Rehabilitacji Chorób Serca i Płuc, Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II
Marta Dvorák: Czego nie może zabraknąć w jesiennej diecie?

Małgorzata Grudniewska, dietetyczka w Ośrodku Diagnostyki i Rehabilitacji Chorób Serca i Płuc, Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II:

Jesienią, tak jak i przez cały rok, powinniśmy zadbać o to, aby nasze pożywienie dostarczało nam wszystkich niezbędnych składników odżywczych potrzebnych organizmowi do prawidłowego funkcjonowania. Szczególnie godne polecenia są sezonowe owoce i warzywa, tuż po zbiorach zawierają bowiem najwięcej składników odżywczych. Warzywa i owoce najlepiej jeść na surowo lub krótko gotowane.

Jakie najlepiej wybrać?

- W zasadzie wszystkie, jakie znajdziemy na targu czy w sklepie warzywnym. Jesienią warto poeksperymentować w kuchni, dostarczymy wrażeń nie tylko podniebieniu, ale też oczom: kolorowe bakłażany, karczochy, papryka, kukurydza, cukinia. Nie wolno jednak zapomnieć o warzywach , które już od dawna goszczą na naszych stołach: kapuście, burakach, marchewce...

A co z mięsem?

- Mięso i jego przetwory należy jeść dwa lub trzy razy w tygodniu, oczywiście mówimy o chudym mięsie, takim jak kurczak, indyk, królik, cielęcina. W pozostałe dni polecam ryby i rośliny strączkowe (fasola, groch). Żeby nasze potrawy miały niepowtarzalny smak i aromat, zachęcam do założenia miniogródka ziołowego.

W doniczce?

- Tak, jeszcze teraz możemy wysiać zioła, które wzbogacą nasze potrawy i dostarczą witamin, kiedy nasze jedzenie będzie ich zawierało mniej. Warto już pomyśleć o zimie: w naszym ogródku może znaleźć się bazylia, kolendra, lubczyk, oregano, rozmaryn, i wiele, wiele innych.

Czy jedząc tyle warzyw, możemy zrezygnować z zup?

- Nie warto, jesienne zupki są przecież bardzo pożywne. Ale przyrządzajmy je na wywarze z chudego mięsa i dużej ilości warzyw - taki bulion działa również rozgrzewająco. Nie dodawajmy do zupy śmietany. Jeśli lubimy gęstą zupę, zmiksujmy część warzyw. Warto eksperymentować: spróbować np. przyrządzić zupę z dyni. Jest naprawdę pyszna.

Co jeszcze powinno znaleźć się na naszych talerzach? Powiedziała Pani, że trzeba przygotować się na nadejście zimy.

- Jesień to pora roku, kiedy łatwo o przeziębienie, dlatego warto wprowadzić do jadłospisu produkty, które w naturalny sposób wspomagają odporność organizmu. Należą do nich m.in. fermentowane napoje mleczne (kefir, maślanka, jogurt), które zawierają bakterie probiotyczne.

Probiotyki to żywe drobnoustroje, które korzystnie wpływają na organizm, poprawiając czynność układu odpornościowego, pomagają organizmowi zwalczać baterie chorobotwórcze. O ich skuteczności świadczy zastosowanie w czasie i po kuracji antybiotykami. To one zapewniają odbudowę i prawidłowe funkcjonowanie flory bakteryjnej.

Jakie produkty pomogą nam jeszcze w walce z infekcjami?

- Jeżeli będziemy jedli warzywa i owoce, dostarczymy organizmowi odpowiednich ilości witaminy C, która również zwiększa odporność organizmu. Jednak witamina C jest wrażliwa na działanie wysokiej temperatury. Dlatego spożywajmy jak najwięcej produktów na surowo. Przypomnijmy, że największe jej ilości zawierają owoce dzikiej róży, cytrusy, owoce jagodowe, zielona pietruszka, warzywa kapustne, papryka, pomidory, chrzan.

Godny polecenia jest czosnek, który ma zdolność zwalczania bakterii powodujących różnorodne infekcje. Chroni jednocześnie organizm przed powikłaniami po grypie czy katarze. Działanie czosnku jest zbliżone do działania niektórych nowoczesnych antybiotyków. Jeśli komuś przeszkadza nieprzyjemny zapach, można go łatwo zneutralizować, żując natkę pietruszki lub łączyc te dwa produkty w jednej potrawie.

Rozgrzewająco działają też herbatki ziołowe szczególnie z owoców dzikiej róży, malin czy kwiatu lipy.

Czy można sobie w szare jesienne dni poprawiać nastrój czekoladą?

- Czekolada rzeczywiście poprawia nastrój, powoduje uczucie zadowolenia, rozjaśnia umysł, zwiększa przepływ energii. Magnez reguluje sprawność komórek nerwowych, a cynk i selen zwiększają wydzielanie endorfin - tzw. hormonu szczęścia. Nasz nastrój zależy także w znacznej mierze od poziomu serotoniny w organizmie, a czekolada pobudza jej wydzielanie, sprawiając, że czujemy znaczny przypływ energii i mamy lepszy humor.

Niestety z powodu dużej zawartości cukru i tłuszczu czekolada jest niezwykle kaloryczna, więc nie powinniśmy przesadzać. Jedzmy nie więcej niż jedną, dwie kostki raz na jakiś czas.

Bardziej niż słodycze nastrój poprawi nam ruch. Niezależnie od pogody starajmy się jak najwięcej czasu spędzać na świeżym powietrzu. W ten sposób przyzwyczaimy nasz organizm do tego, że robi się coraz chłodniej. Po prostu zahartujemy się.

Więcej o: