Dieta ośmiogodzinna (dieta 8h). Moda, czy rewolucja?

Możesz jeść wszystko na co masz ochotę. Gdzie jest haczyk? Posiłki mogą "zajmować" jedynie 8 godzin, pozostała część doby to czas na picie wody, niesłodzonej herbaty i oczyszczanie. Czy taka dieta ma sens i czy jest bezpieczna?
Więcej o:
Komentarze (28)
Dieta ośmiogodzinna (dieta 8h). Moda, czy rewolucja?
Zaloguj się
  • zjadacz_hadronow

    Oceniono 196 razy 188

    Ale po co się odchudzać, skoro można jeść gofry?

  • roman_j

    Oceniono 99 razy 83

    "Tym systemem można stracić nawet 30 kilogramów w miesiąc, czy to w ogóle możliwe?" Jeśli autor lub autorka stawia takie pytanie, to powinna zmienić zawód na taki, który nie wymaga angażowania mózgu. Chyba trzeba by sobie wycinać po kawałku ciało, żeby chudnąć 1 kg na dzień. Jakim cudem organizm pozbędzie się 7500-9000 kcal (zależnie jak liczyć kaloryczność tłuszczu), jeśli nie będzie się za dużo ruszał i nie będzie się ograniczało liczby kalorii. Czy ten artykuł pisał jakiś automat???

  • neko_gd

    Oceniono 66 razy 64

    Po co powielacie tą bzdurę ,że ludzki organizm zaczyna spalać tkankę tłuszczową dopiero po upływie 30-40 minut ? Oczywiście ,że tyle czasu na zwiększenie efektywności spalania tłuszczu ale i tłuszcze i cukry (w różnych proporcjach ale jednak) zaczynają być spalane od pierwsze sekundy aktywności fizycznej .

  • abtmarketing

    Oceniono 32 razy 30

    To spalanie tluszczu dopiero po x minutach cwiczen (bo raz to jest 20, a raz 40) to taka sama legenda miejska jak to, ze czlowiek uzywa 10% mozgu.

  • marin841

    Oceniono 21 razy 21

    "Niestety, ludzki organizm zaczyna spalać tkankę tłuszczową dopiero po upływie 30-40 minut."
    co za brednia... totalna.
    a co z treningami hiit ? mam je robic przez 40min ? ha

  • kretu23

    Oceniono 35 razy 21

    kolejna bzdura. zmień styl życia a nie przechodź na dietę...
    wszystkie programy nadają sie do śmietnika

  • 4v

    Oceniono 36 razy 14

    a ja taką dietę, niejako z przypadku, stosuję od wielu lat. jem co chcę, ale zaczynam od obiadu około 14-stej, kończę na kolacji około 21. no i faktycznie nie tyję zbytnio, ważę jakies 85kg przy wzroście 190cm, no i wieku już mocno po 30-stce.

    a na "śniadanie" to nie kawę proponuję (fuj) tylko soczek z cytryny.

  • Adam Rosa

    Oceniono 20 razy 12

    po pierwsze dieta leangains, czyli eat stop eat - może być skuteczna, ale tylko wtedy gdy zachowujemy deficyt kaloryczny. Osobiście stosuję od 2 miesięcy leangains odmianę warrior diet 4h/20h w godzinach 20-24 i efekty są, jednak na pewno nie tak porażające jak 30kg w miesiąc, bądźmy poważni. Do tego niezwykle wskazany jest wysiłek fizyczny, moim zdaniem minimum 3x w tygodniu, zgadzam się z teorią, że trening bez diety nie przynosi zatrważających efektów i tak samo ma się to w temacie diety bez treningu. Zauważyłem u siebie, poprawę nastroju, brak uczucia zmęczenia w ciągu dnia, nadmiar energii i ogólnie lepsze samopoczucie - ciężkie były pierwsze trzy dni, obecnie przyzwyczaiłem się do tego trybu życia tak mocno, że zastanawiam się czy nie wprowadzić tego na stałe + jesz co chcesz, owszem, ale należy pamiętać o tym, że z jednym produktem (big mac) bedzie trudniej, a z innym wykonanym przez siebie w domu, może być prościej - ale podkreslam, przede wszystkim deficyt kaloryczny, liczyć białka/węgle/tłuszcze i można nawet olać wszelkie diety, chudnięcie i tak wystąpi. Wracając, podczas rozpoczęcia IF (intermittent fasting/warrior diet/leangains, zwał to jak zwał) zaczynałem od okna żywieniowego 8h, nie czułem głodu w ogóle. Nastepnego dnia zszedłem do 5h, a juz nastepnego do 4h, pierwsze 3 dni (1-5h, dwa nastepne po 4h) głód był intensywny na 1h przed rozpoczęciem okna i po przebudzeniu rano. Obecnie głodu nie odczuwam w ogóle. Jest mi z tym dobrze, nie jestem zwolennikiem tradycyjnego systemu żywienia, nie lubie zapychania żołądka co 3h, IF nie jest dla wszystkich - co do artykułu, wg mnie nie wyjaśnia nic. Słabo. Ta rewolucyjna dieta, o której tu piszecie wg mnie to po prostu 8h leangains i jest popularna już od paru ładnych lat. Moje 4h nauczyło mnie liczenia B/W/T i oglądania plakietek z tyłu, łapię sie za głowe w momencie w którym uświadamiam sobie jakim syfem żywiłem się dotychczas. Pozdrawiam serdecznie wszystkich :)
    A, dieta tego typu nie jest dla każdego, jedni musza jesc co jakis czas, bo odczuwają dyskomfort, innym wystarcza raz dziennie, a konkretnie - ja naleze do drugiej grupy ludzi i stąd mój zachwyt.

  • cezar61

    Oceniono 20 razy 8

    Ale brednie. Żresz co i ile chcesz i chudniesz. Kto spłodził taki "artykuł"?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX