Jakość wody? W ciągu ćwierćwiecza dokonał się cywilizacyjny skok! [WYWIAD]

28.04.2014 14:08
Duży może więcej. Statystyki pokazują, że woda najlepszej jakości dociera do naszych kranów z większych wodociągów

Duży może więcej. Statystyki pokazują, że woda najlepszej jakości dociera do naszych kranów z większych wodociągów (Fot. Shutterstock, kolaż zdrowie.gazeta.pl)

Z jakich ujęć woda jest najzdrowsza? Duży wodociąg czy przydomowa studnia? Czy Polsce zabraknie wody pitnej? Czy do kontroli jej jakości warto wykorzystywać małże? Co pije świadomy inspektor? - na te i inne pytania dotyczące wody spożywczej odpowiada Marek Posobkiewicz*, p.o. Głównego Inspektora Sanitarnego.
Dołącz do serwisu Zdrowie na Facebooku!

Czy pije Pan wodę z kranu czy butelkowaną?

Piję zarówno wodę z kranu, jak i wodę butelkowaną. Oba rodzaje są bezpieczne, ale w gruncie rzeczy są to różne produkty. Naturalne wody źródlane i mineralne pochodzą z udokumentowanych zasobów wody podziemnej. Nie w każdym miejscu kraju smak wody z kranu jest tak dobry, jak wód butelkowanych. Zapewnienie właściwego funkcjonowania instalacji wewnętrznych w budynkach tak, aby nie były przyczyną wtórnego zanieczyszczenia i pogorszenia jakości wody oraz nałożenie na właścicieli instalacji obowiązku okresowej kontroli jakości rozprowadzanej wody to jedno z najważniejszych wyzwań na przyszłość. Poza tym trzeba pamiętać, że w 70 proc. woda przeznaczona do spożycia pochodzi z ujęć podziemnych. Może ona zawierać wyższe stężenia żelaza i manganu, co może wpływać na jej zabarwienie i sprzyjać tworzeniu się zawiesin. Nie wpływa to na jakość zdrowotną wody, ale może utrudniać prawidłowość procesów uzdatniania. Dlatego badania mętności, barwy, smaku i zapachu wody są uznanymi metodami kontroli.



Jaką wodę butelkowaną by Pan polecał: źródlaną czy mineralną?

Przepisy prawa dzielą wody butelkowane na: naturalne wody mineralne, naturalne wody źródlane i wody stołowe. Wszystkie wody butelkowane, niezależnie od ich rodzaju, muszą spełniać bardzo rygorystyczne kryteria bezpieczeństwa zdrowotnego. Powinny być jednak stosowane zgodnie z ich przeznaczeniem uwarunkowanym szczególnymi właściwościami danej wody, podanymi w oznakowaniu na etykiecie.

Tak naprawdę woda z kranu też jest "mineralna", ponieważ zawiera składniki mineralne, nieraz w ilościach większych niż woda butelkowana. Wody wodociągowe mogą być oparte na ujęciach powierzchniowych (zmienny skład, większa możliwość zanieczyszczenia) lub wodach podziemnych (skład stabilny). I te rodzaje wód mogą się nie różnić jakością od wód mineralnych. Niestety, wody wodociągowe mogą ulegać wtórnemu zanieczyszczeniu w czasie magazynowania i dystrybucji. Także wody butelkowane mogą ulegać zmianom w procesie magazynowania w nieodpowiednich warunkach (temperatura, światło), przekroczenia terminu ważności lub spożywania jej w zbyt długim czasie po otwarciu butelki. Od nas samych również zależy czy woda jest bezpieczna dla zdrowia. Najważniejsze, żeby zamiast dużej ilości słodzonych napojów, w ogóle pić w odpowiednich ilościach i wyrabiać ten nawyk już u małych dzieci.

Czy wodę z kranu można pić bez obaw? Czy trzeba ją przegotowywać?

Nawyk, czy przekonanie niektórych ludzi, że wodę z kranu należy przegotowywać, pochodzi z zamierzchłych czasów, kiedy woda nie była zdezynfekowana lub procesy te były nieskuteczne. W Polsce około 35,5 miliona ludzi jest zaopatrywanych w wodę do spożycia ze zbiorowego systemu zaopatrzenia w wodę, natomiast pozostała część zaopatruje się w wodę pochodzącą z indywidualnych ujęć, na przykład z przydomowych studni. Objęcie nadzorem ujęć indywidualnych to kolejne duże wyzwanie, jakie stoi przed nami. To również zadanie przed niektórymi samorządami, aby rozwijać sieć wodociągowo-kanalizacyjną na swoim terenie. Zdarzają się jednak, przede wszystkim w małych wodociągach, przypadki przekroczeń dotyczących występowania bakterii, które mogą niekorzystnie wpływać na zdrowie konsumenta. Wówczas do publicznej wiadomości są podawane komunikaty typu "woda niezdatna do spożycia", lub "zdatna tylko po przegotowaniu" lub "nadaje się wyłącznie do celów sanitarnych". Do tych komunikatów należy się bezwzględnie stosować.

W jaki sposób Inspekcja czuwa nad jakością wody pitnej?

Państwowa Inspekcja Sanitarna w pierwszej kolejności kontroluje same wodociągi, które są zobligowane do posiadania i wdrożenia systemów kontroli wewnętrznej. Woda badana jest pod kątem mikrobiologicznym i fizykochemicznym, a nawet pod kątem wymagań radiologicznych. Przekroczenie parametrów wymaga każdorazowo oszacowania ryzyka potencjalnych zanieczyszczeń. Ocena jakości wody jest sporządzana osobno dla każdego wodociągu. W 2013 roku około 96% ludności miało dostęp do wody z zaopatrzenia zbiorowego, o jakości zgodnej z wymaganiami określonymi w rozporządzeniu Ministra Zdrowia, a pozostałe 4% miało dostęp do wody warunkowo dopuszczonej do spożycia lub na podstawie czasowych odstępstw wydanych przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Największa liczba przekroczeń dopuszczalnych stężeń parametrów dotyczyła azotanów - 9 udzielonych odstępstw. Wśród pozostałych przekroczonych parametrów odnotowano 10 odstępstw na parametry takie jak: arsen, bor, 1,2-dichloroetan, fluorki, nikiel, selen.

Jak ocenia Pan jakość wody pitnej w Polsce? Czy kontrola jakości wody pitnej jest dostateczna? Na czym polega?

W Polsce w ciągu ostatniego ćwierćwiecza dokonał się cywilizacyjny skok w kwestii jakości wody pitnej. Duże wodociągi zaopatrujące największe polskie miasta to prawdziwe "fabryki wody", wykorzystujące najnowsze technologie. Poważnym problemem w procesie zbiorowego zaopatrzenia w wodę wciąż jest jednak nadmierne rozproszenie przedsiębiorstw wodociągowych. Małe wodociągi, czyli produkujące mniej niż 1.000 m3 wody na dobę, stanowią 92% wszystkich przedsiębiorstw i zaopatrują około 11,5 miliona ludności, co stanowi 32,4 % całej zaopatrywanej w wodę ludności.

Krajowym problemem w zaopatrzeniu w wodę jest nie zawsze skuteczne zarządzanie bezpieczeństwem zdrowotnym wody w małych wodociągach. Wśród nich stwierdza się wyższą (w stosunku do większych wodociągów) liczbę przekroczeń parametrów mających wpływ na jakość wody. Na przestrzeni ostatnich lat obserwuje się tendencję spadkową liczby ujęć wody/wodociągów o produkcji wody poniżej 100 m3 na dobę, w wyniku ich przyłączania do dużych wodociągów. Proces ten jest korzystny i pożądany, ponieważ przyczynia się do poprawy jakości wody. Według informacji Głównego Urzędu Statystycznego na koniec 2012 roku sieć wodociągowa rozdzielcza wynosiła ponad 23 tys. km i zwiększyła się w stosunku do roku poprzedniego o 2% (tj. o ok. 5 tys. km). W układzie przestrzennym największe zagęszczenie sieci występuje na terenach województw: śląskiego, kujawsko-pomorskiego, łódzkiego i małopolskiego, najmniejsze na terenach województw: zachodniopomorskiego i lubuskiego.

Co Pan myśli o biologicznych metodach kontroli - jak ostatnio coraz popularniejsze małże?

Wykorzystywanie tak zwanych organizmów wskaźnikowych to dziś uznane metody wczesnego ostrzegania przed zanieczyszczeniami. Wykorzystuje się je w wodociągach do oceny jakości wody ujmowanej z ujęć powierzchniowych - jeziora i rzeki i podziemnych - studnie. W tym celu określa się stopień toksyczności wód na bazie hodowli krótkoterminowych zwanych biotestami, względnie też prowadzi się obserwacje stałe, długoterminowe rejestrując zachowanie organizmów wodnych tzw. biomonitoring.

Co sądzi Pan o filtrach do wody?

Filtry należy użytkować zgodnie z instrukcją producenta, wkłady wymieniać w czasie krótszym niż zalecany, ale przede wszystkim, jeśli już kupować filtry, to taki rodzaj, który jest dostosowany do występujących w danej wodzie zanieczyszczeń. Jakość wody systematycznie ulega poprawie w wyniku stosowania nowoczesnych technologii. W związku z tym obecnie nie ma potrzeby indywidualnego dodatkowego uzdatniania wody w domu. Skuteczność filtrów jest uzależniona od doboru właściwego rodzaju filtru do rzeczywistego składu wody oraz od poprawnego i świadomego użytkowania filtru. Wprowadzane zmiany w technologiach uzdatniania wody z powodzeniem usuwają najbardziej zagrażające zdrowiu zanieczyszczenia.

W przypadku nieakceptowalnej przez konsumentów jakości wód z wątpliwościami zwrócić się można do gospodarza budynku oraz zawiadomić inspekcję sanitarną. Należy dochodzić swoich praw zarówno u producenta wody, jak i administratora budynku. Ze względu na zmianę dezynfekcji z chlorowania na ozon i ditlenek chloru również zmieniły się produkty powstające w wyniku dezynfekcji. Filtry starego rodzaju, oparte głównie o wkłady z węgla aktywnego, charakteryzują się stosunkowo niską skutecznością. Ponadto filtry dzbankowe przestają po pewnym czasie spełniać swoją funkcję, a nawet mogą stać się przyczyną namnażania bakterii mezofilnych, czyli preferujących temperatury umiarkowane. Przy zbyt długim użytkowaniu następuje też tzw. "przebicie filtru" czyli uwalnianie uprzednio zaadsorbowanych substancji chemicznych (np. metali) i organizmów biologicznych do przefiltrowanej wody.

Czy trzeba się liczyć, że teraz lub w przyszłości może zabraknąć wody?

Choć daleko nam do powstawania obszarów pustynnych w Polsce, to procesów prowadzących do takiego stanu nie wolno lekceważyć. Skutki niewłaściwej gospodarki wodami podziemnymi i nieprawidłowym użytkowaniem gleb mogą doprowadzić do nieodwracalnych zmian. Ważna jest świadomość społeczeństwa w zakresie konieczności oszczędzania wody na każdym etapie jej zużycia, tj. w produkcji rolniczej, przemysłowej i w gospodarstwach domowych.

*Marek Posobkiewicz (na zdjęciu), jest absolwentem Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi; specjalistą w dziedzinie chorób wewnętrznych, medycyny morskiej i tropikalnej oraz organizacji ochrony zdrowia. Specjalista w dziedzinie medycyny hiperbarycznej. Tłumacz z języka niemieckiego. Sędzia Sądu Lekarskiego Wojskowej Izby Lekarskiej. Pełnił funkcję Państwowego Granicznego Inspektora Sanitarnego w Świnoujściu. Obecnie p.o. Głównego Inspektora Sanitarnego.

Zobacz także
Komentarze (20)
Jakość wody? W ciągu ćwierćwiecza dokonał się cywilizacyjny skok! [WYWIAD]
Zaloguj się
  • real_marek

    Oceniono 23 razy 15

    1000 litrów (metr sześcienny) wody z kranu kosztuje kilka zł, a taka sama ilość kranówki, nazwana wodą źródlaną, zapakowana w butelki PET 0,5 l kosztuje w tanim markecie powyżej 2000 zł. Wiecie kto to są leszcze?

  • student_zebrak

    Oceniono 4 razy 4

    dawniej wode sie gotowalo dla pozbycia chloru oraz chlorowcowanych fenoli, ktore smierdzialy.
    Woda z rury w Warszawie zdecydowanie sie poprawila, juz nie trzeba latac z banka do Fotonu. chociaz moglaby byc nieco bardziej miekka, dla lepszego prania.

  • Natalia Marczak

    Oceniono 1 raz 1

    Ja Was nie przekonam, ale może ona cookitlean.pl/recenzje/test-filtra-wody-puricom-stella

  • paastafarai

    Oceniono 1 raz 1

    Trzeba o tym mówić bo niektórzy ludzie kupują wode w plastikach tak jakby ta w kranie była skazona.
    to że woda jest twarda oznacza tylko tyle ze ma w sobie sole wapnia i magnezu, które sa potrzebne dla organizmu!
    wydawać dziesiątki złotych na dzbanek odkamieniający wode żeby ratowac czajnik za trzy dychy jest bezsensem ekonomicznym
    Picie wody bez rozpucszcznych związków tj destylowanej i demineralizowanej jest niezdrowe na dłuższa mete!
    Nie dajcie się nabierać naganiaczom od filtrów pokazujących wytrącanie się siarczanów albo soli wapnia i magnezu i twierdzących jaka ta woda jest zanieczyszczona!

  • frup33

    0

    I dlatego taka droga?

  • frup33

    0

    I dlatego tak drożeje?

  • szary212

    Oceniono 4 razy 0

    to zapraszam do Wieliczki na kranówę
    po 2 tygodniach kamień na zębach gwarantowany
    mamy najgorszą wodę w Małopolsce, nawet Kraków ma lepszą

  • leming27

    Oceniono 4 razy 0

    Ja tam pije kranowke od dawna , bardzo dobra. Przegotowuje i odstawiam na jeden dzien. Pycha.

  • smokpz

    Oceniono 6 razy 0

    "Objęcie nadzorem ujęć indywidualnych to kolejne duże wyzwanie, jakie stoi przed nami." - obejdzie się, nie potrzebuję

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Więcej o zdrowym jedzeniu: