Amarantus - roślina XXI wieku

kaole
18.02.2014 , aktualizacja: 18.02.2014 09:20
A A A Drukuj
Ziarno amarantusa to nie tylko źródło cennych witamin, ale także doskonały dodatek do wypieków

Ziarno amarantusa to nie tylko źródło cennych witamin, ale także doskonały dodatek do wypieków (Fot. Shuterstock)

Szarłat wyniosły, jak bywa nazywany amarantus to rodzaj zboża znanego i bardzo cenionego już przez starożytne ludy z Aztekami i Inkami na czele. Jego niecodzienne właściwości szeroko wykorzystywane są zarówno w przemyśle spożywczym jak i kosmetycznym. Zwolennicy amarantusa uznają go za roślinę XXI wieku, zatem warto wiedzieć czym jest, co tak naprawdę w nim siedzi i jakie daje nam korzyści.
Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Amarantus, choć znany ludzkości od wieków, to ciągle pozostawał w cieniu pszenicy i powoli zaczął, niesłusznie, przechodzić do lamusa. Mało kto o nim słyszał, jeszcze mniej wiedziało jakie bogactwo witamin i substancji odżywczych w nim siedzi, a o stosowaniu już chyba nikt nawet nie myślał. Na szczęście zdobywa coraz większą rzeszę fanów i odzyskuje należne mu miejsce na zbożowym piedestale.

Szarłat, czyli co?

To roślina okrytonasienna zaliczana do tzw. goździkowców. Jej wysokość waha się od 40 do 150 cm. Charakteryzuje się ciemnoczerwonymi, mocno rozgałęzionymi pędami. To właśnie w tych pióropuszach "siedzą" cenne dla zdrowia ziarna. Liście w kształcie rombu rosną bardzo blisko siebie i gęsto pokrywają całą łodygę. Amarantus przywędrował do Europy na przełomie XVI i XVII wieku najprawdopodobniej z Azji Środkowej, Afryki lub Indii Wschodnich. Początkowo uznawany był za chwast, by z czasem awansować do miana rośliny ozdobnej. Nie wymaga żadnego szczególnego traktowania, doskonale znosi okresy suszy.

Jego druga młodość przypadła na lata 70. minionego wieku. W Polsce dostępny jest od początku lat 90-tych.

Więcej niż pszenica

Tym, co wyróżnia amarantusa i stawia go ponad pszenicą jest zawartość błonnika pokarmowego, który korzystnie wpływa na pracę układu pokarmowego, a przede wszystkim perystaltykę jelit. Szacuje się, że tylko w jednym ziarnie jego wartość trzykrotnie przewyższa tę zgromadzoną nie tylko w królowej zbóż, ale i życie. Zawarte są w nim duże ilości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, które w znaczny sposób redukują stężenie "złego cholesterolu". Stanowi bogate źródło cennych minerałów jak wapń (250 mg/100g), żelazo (15 mg/100g) czy fosfor (ok. 580 mg/100g). Dzięki bogactwu białek powinien znaleźć się w diecie sportowców oraz osób na diecie wegeteriańskiej. Niezwykle istotne są lizyna, tryptofan i metionina, czyli aminokwasy, których organizm nie może wytworzyć sam i musi pobierać jej z pożywienia. Mimo że przyswajają się bardzo dobrze dopiero w połączeniu z innymi zbożami np. kukurydzą wchłaniają się w ponad 90 proc. Mała frakcja skrobi sprawia, że jest on lekkostrawny i jednocześnie szybko dostarcza organizmowi niezbędnej energii. Amarantus dostarcza także witamin z grupy B oraz A, C i E. Zawiera także całą gamę cennych olejów - linolowy, oleinowy, linolenowy, arachidonowy, lignocerynowy oraz kwas palmitynowy.

Po pierwsze - na chore serce i celiakię

Duża zawartość skwalenu (w oleju z amarantusa jest go 10 razy więcej niż w oliwie z oliwek) i kwasów tłuszczowych znacznie redukuje ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia, w tym miażdżycy , anemii. Po amarantusa powinny sięgać osoby z cukrzycą, schorzeniami układu nerwowego oraz kostnego. Dodatkowo, regularne spożywanie produktów zawierających wyciąg z amarantusa pozwala obniżyć wartość cholesterolu. Jednocześnie podnosi stężenie HDL, czyli tzw. dobrego cholesterolu. Co ciekawe szkarłat, jako jedno z niewielu zbóż nie zawiera glutenu dzięki czemu jest całkowicie bezpieczny dla osób z celiakią lub z alergią na gluten. Doskonale sprawdza się w diecie osób uczulonych na rośliny strączkowe, jajka czy orzechy .

Po drugie - dla skóry

Mimo tak szerokiej gamy substancji odżywczych to nie im zawdzięcza swoją szczególną pozycję. To obecność skwalenu czynni amarantusa zbożem wyjątkowym. Ten szczególny węglowodór to czynnik przedłużający młodość. Wchodzi w skład tzw. płaszcza lipidowego skóry, czyli warstwy zapewniającej ochronę m.in. przed bakteriami. Ze względu na tą szczególna właściwość (przede wszystkim za sprawą pozyskiwanego w czasie jego syntezy DHEA - naturalnego hormonu sterydowego), znalazł swoje zastosowanie w kosmetologii jako środek hamujący procesy starzenia się skóry. Ale to nie jedyna zaleta skwalenu. Przyspiesza gojenie się ran, a także chroni przed szkodliwym działaniem promieniowania UV.

Jak stosować?

Na rynku amarantus dostępny jest w trzech postaciach mąki, nasion i ziaren prażonych jak ziarna kukurydzy. Stosowanie mąki z szarłatu do wypieków znacznie poprawia ich jakość, pozwala zmniejszyć do minimum liczbę chemicznych dodatków oraz dłużej utrzymać świeżość pieczywa.

Uprażone ziarna amarantusa za ich sprawą orzechowego posmaku doskonale komponują się z jogurtem, kefirem lub mlekiem. Nasiona mogą wchodzić w skład potraw gotowanych (np. zup ), duszonych oraz zapiekanek. Niekiedy wytwarza się z niego masło, majonez, a także mleko przeznaczone dla alergików.

Czytaj także:

Kasze - bogactwo właściwości

Zboża i produkty zbożowe, które są najzdrowsze?

Wszystko dla osób na diecie bezglutenowej

Nie bądź przedwcześnie wapniakiem pamiętaj o wapniu

Mikroelementy bez których nie da się żyć

Zobacz także
  • 8
  • 11
Komentarze (43)
Zaloguj się
  • alternative83

    Oceniono 90 razy 44

    Przez wieki Polacy żywili się produktami zbożowymi i nikt się za przeproszeniem nie zes*ał, a teraz 21 wiek i jedzmy jakieś cuda wianki bo jeden hipster z drugim tak wymyślił. No i oczywiście ceny nie podano.

  • Oceniono 75 razy 31

    Najstotniejszą w kontekście artukułu informacją jest to, czy w produkcji nasin tej rośliny maczały łapy koncerny GMO. Jeżeli tak - wsadźcie sobie ją.....sami wiecie gdzie.

    A co do zdrowotności produktów z pszenicy czy kukurydzy najstotniejsze znaczenie ma to, co jest to tychże produktów dodawane przez pazerne firmy w trakcie tworzenia wyrobów - mąki, chleba itd. To właśnie decyduje czy wyrób ten jest zdrowy, czy nie.

  • popis.pasozyty

    Oceniono 20 razy 18

    Dołącz do Zdrowia na Facebooku! Buuuuuuu Haha haha haha. Sram na facezbuka dla debili.

  • Oceniono 32 razy 16

    Najlepiej podawać to w postaci pulpy gruszką do lewatywy, wtedy smak nie gra roli.
    To wariant nie dla smakoszy !

  • Oceniono 13 razy 13

    Pytanie nie do mnie, jednak nie moge sie oprzec. Na jakiej podstawie ufasz jakiemukolwiek koncernowi?Zanim szczury doświadczalne ( konsumenci) sie pochorują, producenci nachapią sie tak, że im nie podskoczysz;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX