Komentarze (51)
Dieta zwierząt domowych - czego nie powinien jeść twój pies?
Zaloguj się
  • Anna Stolarska

    0

    Ale kobieta pieprzy.Miałam psa w latach 70-tych. Co miał jeść , jeśli nie ludzkie jedzenie? Jadł to co my. Najbardziej lubił ziemniaki z sosem i mięsem.Makaro,ryż i kaszy nie lubił. Przez 12 lat nie jadłam mięsa,bo wprowadzono kartki na mięso,a pies musiał zjeść.Debile wymyślają,jakby wiedzieli od zwierząt co lubią.

  • boo-boo

    Oceniono 2 razy 2

    Dwa psy - jeden tylko na ryżu z dodatkiem mięsa bo nic innego jego układ pokarmowy nie toleruje- i tak od 11 lat- waga książkowa.
    Drugi przez 13 lat tylko i wyłącznie kasza pęczak z mięsem, marchewką i pietruszką. Oprócz tego pochłaniał kilogramami jabłka ( zimą spod śniegu zamarznięte potrafił odkopać i jeść tak lubił), sałatę, surową marchewką, kalarepę, pietruszkę, buraki, ziemniaki surowe też się zdarzały, agrest zawsze prosto z krzaka sam zrywał, pestki dyni uwielbiał jeść.

    Jak na ON-ki piękny wiek- jakiś jednemu ryż w diecie nie szkodzi, a drugiemu kasza pęczak nie szkodziła.

  • rikol

    Oceniono 1 raz 1

    Cud, że psy przeżyły w towarzystwie ludzkim tysiące lat. Tyle czasu je trujemy, a ich jest coraz więcej. A może po prostu ten artykuł to reklama i propaganda przemysłu produkującego karmy? W karmie dla psów praktycznie nie ma mięsa (chyba że jest to bardzo droga karma). Taniej jest psa żywić jedzeniem domowym. Większość psów trawi ziemniaki, oczywiście są takie, które tego nie tolerują. Jajka i mięso lepiej podawać gotowane, ze względów higienicznych.

  • molly_wither

    Oceniono 3 razy 1

    Moj pies ma 15 lat, jest gluchy i slepy, ale uklad pokarmowy pracuje bez zarzutu. Kiedys dostawal male ilosci czekolady,bo ja uwielbia, potem zaczelam mu dawac taka dla psow (oczywscie 3x drozsza od tej dla ludzi). Uwielbial tez placki ziemniaczane, mogl ich zjesc naraz trzy (a wazy 5 kg). Teraz,za starosc,ze wzgledu na uzebienie dostaje tylko sucha karme i jest bardzo nieszczesliwy.

  • Oceniono 5 razy -1

    Ja karmie psa ludzkim mięsem Chyba mu zasmakowało bo zaczął biegać za ludźmi ,

  • magine22

    Oceniono 4 razy 0

    odmówić sobie czy psu sórowych jajek tylko dlatego że salmonella to głupota-przecież salmonella jest na skorupkach nie w jajku podobno wystarczy jajko wyparzyć i umyć w płynie do naczyń i już można zjadać kogel-mogel

  • 3guziec

    Oceniono 9 razy 1

    Nie podawajcie też: wapna palonego, cementu portlandzkiego, szkła wodnego. Potrafią zaszkodzić.

  • witoldyna

    Oceniono 1 raz -1

    Rozmaryn. Uważajcie na skład karm, często jest stosowany jako środek konserwujący i występuje nawet w najlepszych karmach.

  • jan.go

    Oceniono 5 razy 1

    O to ,to , nie można im żreć mojej czekolady a jak już to zrobią to niech przynajmniej papiery posprzątają.

  • czamlej

    Oceniono 10 razy 0

    Surowe jaja i salmonella u psa? Dobry dowcip! Jeśli pies dostaje pożywienie odpowiednie dla gatunku (nie jest zapychany pasza - suchą karmą) to psi żołądek doskonale radzi sobie z salmonellą. Ale oczywiście pani "dietetyczka" zapomniała doczytać, że ph psiego żołądka powinno wynosić 1 i wtedy proces trawienia przebiega zupełnie inaczej. Na gotowych syfiastych karmach ph psiego żołądka wzrasta do 3-4 (nienaturalny poziom) i wtedy rzeczywiście mamy problem. Traktujmy psy jak psy, a nie małych ludzi, dajmy im pokarm taki, jaki dawała im mamusia natura i żadna salmonella nie groźna :)

  • mshyde

    Oceniono 6 razy 4

    kasze mozna podawac o ile konkretny pies ja toleruje, ryz i ziemniaki powinny byc dobrze rozgotowane. zółtko jajka jak najbardziej, pies ma znacznie wieksza odpornoac na salmonelle niz my (szczegolnie jesli je rozne rzeczy a nie sterylna pasze z torebki na bazie kukurydzy z reguły). pisze to ludzka dietetyczka wiec trudno sie spodziewac, zeby miala pojecie co czyni... czlowiek wszak nie jada surowych zwaczy wołowych z treścią, kości cielecych, szyj z indyka i rozmaitych ciekawych podrobów ;)

  • cbf600

    Oceniono 6 razy 2

    Pani Patrycjo proszę się tak nie przejmować :) wiadomo, że to tylko część produktów. Fajnie, że powstał taki artykuł może rzeczywiście niektórzy komentujący mają troszkę racji z tymi kości ale głównie ze względu na to, że wiele osób błędnie kojarzy psa i kości a to może być zabójcze dla psiaków. To tak jak z błednym kojarzeniem jeży z jabłuszkiem, przypominam że jeże są MIĘSOŻERNE :) ROBAKI LUB KARMA DLA (małych) KOTÓW A NIE ŻADNE JABŁUSZKA :)

  • secateur

    Oceniono 19 razy 17

    Pani Patrycjo,

    Miło, że osobiście odpowiada Pani na komentarze pod Pani artykułem.

    Dodam coś o jajku, przed którym Pani przestrzega. Oczywiście szanuję Pani wiedzę zawodową, ale napomknę coś o mojej wiedzy zaczerpniętej od lekarzy weterynarii od zawsze opiekujących się moimi psami (kiedyś Gończy Polski, obecnie Labrador). Otóż mam taki zaprzyjaźniony przez długie lata zespół polskich weterynarzy, dla których mam szacunek czołobitny. Są to nie tylko naukowcy (niejeden z doktoratem), ale i praktycy pracujący w swoich przychodniach, a także uczący w Europie Zachodniej tamtejszych weterynarzy, a wreszcie sami mający swojej psy. Słowem ‒ pasjonaci i mistrzowie swojego fachu. Teraz o tym jajku. Ja zawsze słyszę od wspomnianych weterynarzy, że tylko jajko rozumiane jako całość (czyli białko + żółtko) nie jest polecane dla psów. Ale samo żółtko już jak najbardziej ‒ wręcz jest zalecane. Dla psa o masie ok. 30 kg jest zalecane podawanie jednego żółtka tygodniowo.

    A teraz jeszcze o wspomnianym przez Panią zagrożeniu salmonellą. Wszak dobrze wiadomo, jak w paręnaście sekund zlikwidować zagrożenie tą bakterią, bo przecież wewnątrz jajka ona nie żyje, a tylko na skorupce. Być może więc nie warto demonizować jajka dla psa, tylko dodać, że trzeba je (przed rozbiciem dla oddzielenia białka od żółtka) umyć mydłem pod gorącą wodą, a następnie wsadzić na ok. 10 sekund do wrzątku. Jest to taka pochodna wszelkich zaleceń na przykład prof. Davida Khayata na temat tego, jak ogólnie pozbywać się wszelkich paskudztw z powierzchni tych produktów spożywczych, które z mechanicznego punktu widzenia są w stanie wytrzymać wsadzenie pod gorącą wodę i wyszorowanie namydloną szczoteczką.

    Reszta Pani rad jest OK, są w każdym razie zgodne z literaturą kynologiczną, a podane tu w pigułce być może przydadzą się świeżo upieczonym i mniej doświadczonym właścicielom psów.

  • x2000x

    Oceniono 5 razy 3

    Moje 2 psy od 14 lat głównie na diecie typu kasza+mięso (w tym właśnie z kurczaka), gotowane. I żadnych nieprzyjemności. Albo mamy gigantyczne szczęście albo coś nie tak z tymi poradami.

  • tom-ish

    Oceniono 8 razy 2

    dietetyczna a przy okazji ekspertka od psów? no ciekawe. idiotyczny artykuł, pomijający wiele bardzo ważnych rzeczy, które na szczęście znalazły się już w komentarzach.

  • dersu_uzala

    Oceniono 28 razy 16

    w naturze wszystkie drapieżniki, a takim jest pies jak tylko mogą zjadają jajka. W jajku jest żółtko a to jest bomba odżywcza. Zatem podana tutaj informacja dotycząca jajek to bzdura. A może te wiadomości są dla psiaków jak żywić ludzi swoich pupili?

  • gp221

    Oceniono 45 razy 13

    Wprost nie napisali,ale w domyśle jest że należy psu dawać tylko gotowa karmę.

  • jestemczad

    Oceniono 100 razy 18

    Moja suka ma już 13 lat, je wszystko i nie jest otyła i na palcach jednej ręki mogę policzyć ile razy miała rozwolnienie albo zatwardzenie, nigdy nie była u weterynarza, kości i ości je od szczeniaka, je jabłka i ogórki. W zimie z własnej nieprzymuszonej woli pływa w Odrze; niejednego kleszcza jej wyciągałem a i pchła się znalazła.
    I JEST SZCZĘŚLIWYM PSEM.
    P.S. I do tego jak jest sama w domu jest fotelowcem.

    Tego psu nie wolno, tamtego nie wolno - niedługo psy będą trzymane w domach w klatkach jak świnki morskie.

  • archeus_pl

    Oceniono 55 razy 47

    Kości od kurczaka. Potrafią być zabójcze. Raz popełniłem ten błąd i mój pies wylądował z opuchniętym pyszczkiem u weterynarza. Od tamtej pory ani rzu nie dostała już kości od kurczaka.

  • monika.libra36

    Oceniono 17 razy 11

    Szczególnie niebezpieczne są orzechy makademia, których szkodliwe działanie ujawnia się dopiero w ciągu 12 godzin od spożycia!!!

  • mamagda3

    Oceniono 44 razy 32

    Podobno śmiertelnie niebezpieczne mogą być winogrona, a w tym zestawieniu wcale nie występują.

  • mamagda3

    Oceniono 15 razy 11

    Podobno śmiertelnie niebezpieczne są winogrona, a w tym zestawieniu wcale nie występują.

  • kerkopithekion

    Oceniono 32 razy 2

    mądry tekst, warto o tym przypominać

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX