Amigdalina (tzw. witamina B17) - niebezpieczna substancja, która NIE leczy raka

Amigdalina to organiczny związek chemiczny, który można znaleźć w pestkach wielu roślin. Substancja ta nazywana bywa także witaminą B17, mimo że nie jest klasyfikowana jako witamina. Zwolennicy medycyny alternatywnej reklamują ją jako "lek na raka", choć jej "leczniczość" nie została potwierdzona żadnymi badaniami.
Amigdalina: co to jest?

Amigdalina to naturalny związek chemiczny należący do grupy glikozydów. Można go znaleźć przede wszystkim w nasionach drzew owocowych oraz migdałowca zwyczajnego. Od kilkudziesięciu lat znana jest legenda o tym, jakoby amigdalina (czyli tzw. witamina B17) miała leczyć raka. Nie poparto tego żadnymi dowodami, jednak mit wciąż żyje własnym życiem. W istocie amigdalina może być bardzo niebezpieczna i prowadzić nawet do śmierci.

Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Amigdalina: gdzie się znajduje?

Gdzie występuje amigdalina? Źródła amigdaliny to pestki roślin takich jak migdałowiec zwyczajny, pigwa pospolita, czeremcha, brzoskwinia, śliwka, wiśnia i morela. Ponadto amigdalinę znajdziemy w żółtkach jaj, drożdżach piwnych, manioku, brązowym ryżu i orzechach (zwłaszcza nerkowca). Na rynku dostępne są "suplementy" z amigdaliną, a więc ekstrakt substancji zawarty w kapsułkach. Ze względu na ich szkodliwość, sprzedaży suplementów zakazano na przykład w Stanach Zjednoczonych.

Przeczytaj: Tych suplementów nie kupuj! NIK ujawnił listę produktów, które mogą zaszkodzić

Amigdalina: dlaczego jest niebezpieczna?

Pod wpływem niektórych enzymów w czasie jej rozkładu wytrąca się kwas cyjanowodorowy, który może wywołać bardzo silne zatrucie. Dodatkowo nie należy łączyć amigdaliny z witaminą C (a przyjmowanie dużych ilości kwasu askorbinowego należy do częstych praktyk w gronie miłośników medycyny alternatywnej). Ich zetknięcie prowadzi do kwasicy oddechowej, drgawek, zatrzymania oddechu, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci.

Wytwarzane prze ludzki organizm enzymy trawienne nie doprowadzają do całkowitego rozkładu amigdaliny, a jedynie "dzielą" ją na kilka innych substancji. Jednym z produktów rozkładu jest silnie trujący cyjanowodór, czyli, ogólnie rzecz biorąc, cyjanek. Nie brzmi za dobrze, prawda? W pierwszej kolejności trafia do krwiobiegu, a następnie do wątroby. U osób z niedoborem aminokwasów siarkowych może doprowadzić do groźnego zatrucia cyjankiem. Amigdalina oraz podobne do niej substancje są źle wchłaniane i nietolerowane przez układ pokarmowy.

Amigdalina: czy leczy raka?

Po pierwsze - każdy, kto mówi, że wynalazł lek na raka, mija się z prawdą. Nie ma i nie będzie czegoś takiego jak "lek na raka". Nowotwory to złożona grupa chorób, każda odmiana wymaga stosownie dopasowanego leczenia. Niemożliwe jest wynalezienie jednego uniwersalnego leku.

Po drugie - żadne badania nie wykazały skuteczności amigdaliny w walce z nowotworami (a prowadzi się je od co najmniej kilkudziesięciu lat). Mimo tego zwolennicy medycyny alternatywnej wciąż twierdzą, że tzw. "witamina B17" to cudowny środek, który szybko pozbędzie się nowotworów. Tymczasem amigdalina jest szkodliwa; co więcej, chorzy, zdesperowani pacjenci niejednokrotnie rezygnują z uznanego naukowo leczenia na rzecz "metod naturalnych" i, w efekcie, umierają. Nie należy wierzyć "specjalistom", którzy mówią, że amigdalina leczy raka. Więcej o różnych rodzajach choroby nowotworowej piszemy w artykule "Nowotwór i rak to nie to samo. Podział i nazewnictwo nowotworów".

To także może cię zainteresować

Rak karmiony niewiedzą. Polska rzeczywistość to wciąż chińskie ziółka, sok z buraka i skrajne, prowadzące do śmierci, niedożywienie

"Wszyscy boją się nowotworów, chociaż umieramy najczęściej na choroby układu krążenia" [WYWIAD]



Więcej o:
Komentarze (10)
Amigdalina (tzw. witamina B17) - niebezpieczna substancja, która NIE leczy raka
Zaloguj się
  • mariusz5523

    Oceniono 14 razy 14

    zapał z jakim Wyborcza uświadamia potencjalnych pacjentów aby NIE leczyli się na raka metodami innymi niż chemia i lekarstwa wyprodukowane przez koncerny farmaceutyczne wręcz skłania mnie do wypróbowania którejś z tychże metod .....

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 22 razy 14

    Napisane do kitu, bo ani słowa o tym, w jakich sytuacjach można się tym zatruć. W końcu pestki są twarde, zwykle nie pękają, połknięta pestka wiśni przechodzi całą trasę niestrawiona... Ale, z drugiej strony, zdarzyło mi się rozpołowić brzoskwinię tak, że pestka pękła - wiedziałam o tym, że w pestkach jest trucizna, ale trudno spotkać informacje o tym, w jakich okolicznościach należy uważać. Ten artykuł nie mówi o tym ani słowa.

  • central2

    Oceniono 18 razy 10

    Jądra pestek moreli są dostępne od lat w handlu. Bardzo przypominają migdały choć są nieco mniejsze. Są bardzo smaczne.

  • Wieslaw Reke

    Oceniono 7 razy 7

    To wszystko co tu napisano w tym artykule to gowno prawda.U mojej zony majac 26 l zdiagnozowano guz na piersi,,czerniak zlosliwy,, Dostala skierowanie do szpitala Onkologicznego w Poznaniu. Konsylium lekarskie zdecydowalo o operacji. Po rozmowie z glownym lekarzem otrzymalem taka to odpowiedz o rokowaniach po operacyjnym,,cyt. Kobiety i tak po tej operacji zyja jeszcze ok. 3 lat. Wiec przy wszystkich lekarzach podarlem zgode na operacje stwierdzajac,,cyt panie doktorze to ta operacja jest bez sensu,to tylko dodatkowy bol,stres dla zony. Drac ta zgode na operacje jeden z doktorow powiedzial tak,,cyt. wlasnie Pan skazal zone na smierc. A ja mu na to odpowiedzialem nie wam jest dane decydowac o zyciu mojej zony. Jedyna osoba ktora zdecyduje czy umrze czy bedzie zyla jest BOG. I na tym skonczyla sie nasza wizyta w szpitalu. Po powrocie do domu odpowiednia rozmowa z zona,nastawienie psychiczne,silna wiara w pomoc Pana Boga i co jeszcze pobieranie i jedzenie rdzeni z pestek moreli. Pozniej z Niemiec przywiozlem ,,Amigdaline wit. B17. Jeszcze picie odpowiednio przygotowanego napoju z Kurkumy. I co z tego wyniklo. Zona obecnie ma 60 lat ,jest w swietnej kondycji a PO CZERNIAKU NIE MA SLADU. Ot cala prawda o pestkach moreli. I jeszcze jedna sprawa kiedys lata do tylu w art. Zywnosciowych byla wit. B17 i co tak ludzie chorowali na raka,gowno prawda a teraz jak ja wycofano to co rak jest jak wirus atakuje dzieci,mlodzierz i starszych. I jeszcze jedno moze te mondrale co twierdza ze ,,pestki z moreli nie lecza raka,, to niech wyjasnia ta sprawe a mianowicie ,,gdzies w Pakistanie w gorach mieszka lud HUNZU, ich praktycznie glownym art.spozywczym sa MORELE. I krotko ci ludzie praktycznie nie wiedza co to rak,bo po prostu nie choruja na niego jak i na wiele innych chorob. No to moze mondrale od rakow to wyjasnia. Moze to sa ,,kosmici,, ze nie choruja na raka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX