JOD: przereklamowany, niezbędny, a może szkodliwy? Mikroelement, o którym wciąż głośno

05.08.2015 10:48
Nie musisz jechać nad morze, by zapewnić organizmowi odpowiednią ilość jodu. Warto jednak zrobić to dla zdrowia: wszak tzw.

Nie musisz jechać nad morze, by zapewnić organizmowi odpowiednią ilość jodu. Warto jednak zrobić to dla zdrowia: wszak tzw. "aerozol morski" ma i inne zalety (Shutterstock)

Ponieważ jest ściśle związany z funkcjonowaniem tarczycy, przypisuje się mu ogromną rolę. Po jod jeździmy nad morze, zalecamy go przyszłym mamom i dzieciom. Zarazem pojawiają się głosy, że za dużo go w pożywieniu i trzeba na niego uważać. Naprawdę?
Kiedyś niedobory jodu były częstą przyczyną niedoczynności tarczycy i związanych z nią poważnych zaburzeń rozwojowych. Dziś w Polsce problem niemal nie występuje, głównie dzięki jodowaniu soli spożywczej, które rozpoczęto dopiero w 1997 roku.

Czy decyzja, by je wprowadzić, była słuszna? Według zdecydowanej większości specjalistów tak. Rozwiązano bowiem problem tzw. wola endemicznego. To powiększenie tarczycy wynikające z niedoboru jodu prowadzi do poważnego niedorozwoju intelektualnego. Jednorazowe wypady nad Bałtyk (i tak niedostępne dla wszystkich) czy spożywanie ryb oraz innych owoców morza nie były w stanie uchronić niektórych mieszkańców południowych krańców kraju (tam schorzenie występowało najczęściej) przed nieodwracalnym upośledzeniem. Zmniejszyła się także zapadalność na raka pęcherzykowego tarczycy. Konsekwencje dramatyczne, które można było wyeliminować.

Przeciwnicy jodowania soli przekonują, że "wylano dziecko z kąpielą", bo jeden problem zastąpiono innym. Stale rośnie bowiem ilość osób z autoimmunologicznymi zapaleniami tarczycy (głównie choroba Hashimoto) i wiadomo, że może to być po części związane z nadmiarem jodu w diecie.

Jod: specjalna dieta?

Dr nauk med. Piotr Burda z Ośrodka Kontroli Zatruć w Warszawie, krajowy konsultant w dziedzinie toksykologii, ostrzegał, że nawet jednorazowe przedawkowanie jodu może być groźne dla zdrowia, szczególnie w przypadku dzieci. Nie dotyczy to jednak osób stosujących racjonalną dietę, a zwolenników jej suplementacji czy zwolenników spiskowych teorii dziejów, którzy "na wszelki wypadek" stosują jodynę czy płyn Lugola jako sposób "ochrony" przed wyimaginowanym zagrożeniem, spowodowanym promieniowaniem jonizującym (ostatnio w lipcu 2013 r.).

"U alergików może wystąpić reakcja uczuleniowa, w tym obrzęk krtani, prowadzący do niewydolności oddechowej. W przypadku dużego przedawkowania istnieje ryzyko niewydolności układu krążenia. U osób ze skłonnością do zaburzeń pracy tarczycy nadmierna podaż jodu może prowadzić do pojawienia się lub zaostrzenia chorób autoimmunologicznych, do rozwoju zarówno niedoczynności, jak i nadczynności tarczycy" ( czytaj więcej na ten temat).

Co zatem z solą jodowaną w przypadku osób szczególnie zagrożonych (np. ze względu na obciążenie genetyczne) czy już chorujących na chorobę Hashimoto lub chorobę Gravesa-Basedowa? W każdym wypadku ustalenia dietetyczne należy uzgodnić z endokrynologiem, chociaż nie istnieje specjalna dieta dla chorych, której skuteczność by ostatecznie dowiedziono. Wśród chorych sporą popularnością cieszy się książka "Jak żyć z Hashimoto? Poradnik dla pacjenta" (autorzy: Leveke Brakebusch, Armin Heufelder). Można w niej znaleźć sporo rad dotyczących żywienia, nie tylko w kwestii samego jodu. Co do niego zalecenia są proste.

Nie ma żadnego powodu, by obawiać się domieszki jodu w naturalnych produktach spożywczych. To za mało, by wystąpiło schorzenie (raczej musi być kilka czynników, dawki jodu znacznie większe, a czasem przyczyną bywa i infekcja wirusowa), a nawet zaostrzyła się choroba, gdy odżywiamy się "normalnie". Do solenia potraw można wybrać sól tańszą, bez jodu, pamiętając jednak, że nadmiar soli jakiejkolwiek w diecie niewskazany jest dla wszystkich. Należy jedynie unikać produktów o dużej zawartości jodu takich, jak owoce morza czy wodorosty i algi morskie. "Informacja czy produkty spożywcze są dodatkowo jodowane, znajduje się na ich opakowaniach. Ryby morskie zawierają dużo jodu i nie powinny nazbyt często gościć na naszym stole. Choć wielu chorych znosi je dobrze, nie należy jeść ich codziennie w dużych ilościach gdyż całkowite stężenie jodu mogłoby być nazbyt wysokie. (...) Dla zdrowia korzystna jest zbilansowana dieta z dużą ilością świeżych owoców, warzyw, sałaty oraz małą ilością mięsa."

Suplementacja jodu w ciąży?

Jod jest potrzebny wszystkim. Niektórzy muszą na niego uważać, a przyszłe mamy pilnować, by dostarczyć go więcej. To, że problem ewentualnego upośledzenia umysłowego i fizycznego na skutek niedoboru jodu niemal wyeliminowano, nie oznacza, że pewne zagrożenie nie istnieje. Nie można ryzykować, że dostarczymy nienarodzonemu dziecku lub niemowlęciu za mało tego pierwiastka. Obecnie wszystkim kobietom w ciąży i karmiącym piersią zaleca się suplementację jodem. Dobre preparaty zawierają jod w ilości 150-200 mikrogramów. To, przy prawidłowej diecie, ale i problemach typowych dla ciężarnych (zwolniona praca układu pokarmowego, wymioty) najczęściej pokrywa dzienne zapotrzebowanie w stanie odmiennym i gdy karmisz piersią. Zapotrzebowanie na jod innych grup zaspokaja racjonalna dieta (z wyjątkiem osób chorych, np. z zaburzeniami wchłaniania).

Więcej na ten temat:

Choroby tarczycy, a ciąża

Dobra dieta dla zdrowych? Menu bardzo różnorodne (nie brakuje w nim ryb i innych owoców morza, mleka i jego przetworów, chudego mięsa wołowego czy wieprzowego, jaj, ryżu, pieczywa żytniego, płatków owsianych, sałaty, szpinaku, jabłek gruszek, itd.) i sól jodowana (nie stosuj jej na siłę: ok. 5g soli kuchennej łącznie na dobę to ilość zalecana, więcej szkodzi). Na pewno warto raz w roku "najodować się" nad morzem. Najskuteczniejsza terapia to długie spacery wzdłuż brzegu morza i głębokie oddychanie. Najwyższe stężenie pierwiastka jest ponoć w powietrzu letnim, o świcie. Oczywiście sens ma takie naturalne leczenie przez cały rok, o dowolnej porze. Taka kuracja nie zaszkodzi, jodu nie przedawkujesz: sprawnie funkcjonujący organizm wydali nadmiar pierwiastka wraz z moczem. Wyjątek stanowią osoby z chorobami tarczycy, które nawet plany urlopowe powinny konsultować z endokrynologiem.

To tylko jod... O co to zamieszanie?

Czy jeden z wielu potrzebnych mikroelementów może być aż tak ważny, by wywoływać tyle emocji? Z pewnością tak. W ciele człowieka znajduje się od 15 do 30 miligramów jodu z czego dwie trzecie ogólnej ilości jodu znajduje się w tarczycy. Od jodu zależy jej praca, gdyż pierwiastek jest składnikiem produkowanych przez nią hormonów: tyroksyny i trójjodotyroniny. Te regulują przemiany energetyczne (także ciepłotę ciała), wzrost, procesy rozrodcze, pracę mięśni (więc i serca), syntezę białek, rozwój i pracę mózgu oraz układu nerwowego. Jod pomaga w utrzymaniu zdrowej skóry, włosów, paznokci i zębów. Ułatwia usuwanie wielu toksyn z organizmu, wzmacnia układ odporności. Ponieważ wpływa na proces spalania tłuszczu i zmniejsza apetyt na słodycze, bywa wykorzystywany w preparatach odchudzających.

Gdy nam jodu brak, nadmiernie tyjemy, gorzej myślimy, nie chce nam się żyć. Jego nadmiar jest szczególnie groźny dla kobiet. Panie, głównie przez wahania hormonów, mają podwyższoną skłonność do zapadania na choroby autoimmunologiczne - nadczynność tarczycy występuje u nich kilkakrotnie częściej niż u mężczyzn, choroba Hashimoto 5 razy częściej.

Jod okazuje się skutecznym lekiem nie tylko przy chorobach tarczycy, ale i niektórych schorzeniach skóry, płuc a nawet tętnic. Dlaczego? Bo ich pojawienie się to powikłanie niedoboru, który nie musi być związany jedynie z trybem życia.

Dołącz do serwisu Zdrowie na Facebooku!

Czytaj także:

Dieta dla tarczycy (w tym zalecenia dla osób chorych)

Zobacz:



Bądź na bieżąco ze Zdrowiem. Dodaj wtyczkę Gazeta.pl do Chrome

Zobacz także
  • Taka mała i niepozorna, a tyle przez nią problemów. Tarczyca nami rządzi Tarczyca - zawsze gorący temat
  • Pomidory i papryka uchodzą za dobre źródła litu, chociaż niepewne: jego zawartość w konkretnych sztukach jest bardzo różna Lit dodawany do wody poprawi relacje i samopoczucie?
  • Jesień zagląda nam w oczy... Jest parę dobrych sposobów, by utrzymać formę cały sezon. Zacznij od diety... Mikroelementy bez których nie da się żyć
Komentarze (13)
JOD: przereklamowany, niezbędny, a może szkodliwy? Mikroelement, o którym wciąż głośno
Zaloguj się
  • skor89

    Oceniono 35 razy 27

    Japończycy, ze względu na swoja dietę, przyjmują dziennie ok 40 mg (tak, mg na mikrogramów) jodu dziennie i szczycą się największą długością życia na świecie dochodzącą do 120 lat. Choroby tarczycy nie występują tam. Wg tego przeuczonego lekarza, kontynuatora medycyny średniowiecznej, powinni wyginąć na nadczynność tarczycy i nowotwory a jest zupełnie odwrotnie. Do soli dodawany jest jedynie jodek potasu. Płyn Lugola zawiera natomiast jodek potasu i jod zjonizowany w roztworze wodnym nasyconym. Dopiero to połączenie daję w pełni biodostępną postać jodu. Zarówno postać jak i ilość jodku potasu w soli jest niewłaściwa. Poza tym do prawidłowego wchłaniania jodu niezbędny jest selen, wit. B12, B6, miedź, cynk. A tej też nam brakuje w diecie produktów wyniszczonych nawozami sztucznymi. To wszystko powoduje szereg chorób tarczycy. Żałosne są teorie pana doktora, że ludzie suplementują jod bo boją się promieniowania. Boją się raczej niewiedzy średniowiecznej medycyny, której bezpośrednią kontynuatorką jest dzisiejsza medycyna zachodnia nastawiona na biznes. Jod, podobnie jak wit. C, jest darem natury, nie można jej opatentować, jest tani i nie można na nim dużo zarobić. Dlatego pan doktor, na kursach organizowanych przez firmy farmaceutyczne ma wpojone do głowy teorie, które wygłosił powyżej.

  • bubutete

    Oceniono 16 razy 12

    jod szkodliwy??? pierwsze słyszę. nienawidzę, jak lekarze i naukowcy zmieniają zdanie, jednego dnia coś jest dobre, drugiego szkodzi, i nie wiem jak mam polegać na tych opiniach lekarzy... u mnei zawsze mówiło się, że jest dobry i faktycznie jeździliśmy pod jod nad morze. nie wiem co o tym wszystkim sądzić.

  • Michal Wolski

    Oceniono 9 razy 7

    Propaganda znowu atakuje. Jod jest potrzebny ludziom w dużych ilościach, Hashimoto jest również chorobą niedoboru jodu.

  • Michal Wolski

    Oceniono 8 razy 4

    Typowa kłamliwa propaganda, jak zwykle w GW. Szanowni panowie redaktorzy, sól już oficjalnie jest zdrowa, nie ma czegoś takiego jak nadmiar soli w diecie. Podobnie z jodem - to niedobory powodują problemy z tarczycą, nie nadmiar.
    Ale po co ja to wszystko piszę, skoro i tak to wiecie. Gdybyście pisali rzetelnie, to byłyby źródła. A do fantazji trudno podać wiarygodne źródła.

  • gdynianin52

    Oceniono 3 razy 3

    Od jakiegoś czasu, miałem wszystkie objawy niedoczynności tarczycy. Przede wszystkim zwolniony metabolizm, a co za tym idzie, obniżoną temperatura ciała, do około 35 stopni. Wykonałem badania laboratoryjne, które je potwierdziły. TSH powyżej normy, FT3 poniżej normy, FT4 w górnej granicy normy. Aby wykluczyć chorobę Hashimoto, jeszcze USG, antyTPO i antyTG. Na szczęście, rozmiar tarczycy był prawidłowy, bez zmian ogniskowych. Przeciwciała również w normie. Mimo, że mieszkam nad morzem, okazało się, że mam niedobór jodu. Diagnozuje się to w ten sposób, że podaje się jego określoną dawkę, następnie w zbiórce dobowej moczu, określa ile organizm wydalił, a ile wchłonął. Czytałem na jakiejś niemieckiej stronie o tym, że duża część ludzi z niedoczynnością tarczycy, ma z nią problemy, na skutek niedoboru jodu w organizmie. Podali również przyczynę. Okazuje się, że stosowanie pasty do zębów z fluorem (antagonista jodu), spożywanie chleba z ulepszaczami, które zawierają brom, picie wody chlorowanej, powoduje wyrugowanie jodu z organizmu, i stąd jego niedobór. Ponieważ jestem zwolennikiem leczenia środkami naturalnymi, zacząłem zażywać KELP w tabletkach (raz dziennie, przed śniadaniem). Po tygodniu stosowania, temperatura ciała podskoczyła do 37 stopni. W następnym tygodniu unormowała się, i do dzisiaj mam 36,6 stopnia. Po trzech miesiącach, wykonałem ponownie badania hormonów tarczycy. TSH, FT3 i FT4 są w normie. Samopoczucie o wiele lepsze, nabrałem wigoru, schudłem 5 kg, również poprawiła się pamięć, także mam większą jasność umysłu.

  • 17leo71

    Oceniono 10 razy 2

    Niewiele się o tym pisze, a jod występuje w dwóch podstawowych postaciach: 1. JOD ORGANICZNY i radioaktywny - ZŁY (Czarnobyl, "leki" na tarczycę - które mają zniszczyć chore komórki tarczycy i przy okazji niszczą wszystkie); 2. JOD NIEORGANICZNY i nieradioaktywny - DOBRY (powietrze, nad morzem, sól, płyn Lugola). Szkopuł jeszcze w tym, żeby przyswoić jod, którego potrzebujemy (jest nam niezbędny), czyli ten nieorganiczny, potrzebujemy do tego jeszcze odpowiednie ilości: POTASU, SELENU, MAGNEZU I MIEDZI oraz witamin B2 i B3.

  • Tygrysiak Krzysztof

    Oceniono 3 razy 1

    Na www.airvitai.pl można kupić urządzenia oczyszczające powietrze ze smogu oraz wzbogacające je o jod, olejki eteryczne oraz resztę minerałów, które pełnią kluczową rolę w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu.

  • clubmate16

    Oceniono 22 razy -2

    ja tam jeżdżę co roku nad morze gdzie jest jod w powietrzu, naoddycham się i czuję, że ten jod mi dobrze robi na zdrowie. Za to wiem, że sól jodowana to zła sprawa. Naturalny jod nad morzem to ok, ale na siłę go pchać do soli to bez sensu. Polecam różową sól himalajską, podobno taka jest najzdrowsza ze wszystkich.

  • soso111

    Oceniono 36 razy -18

    Ja pamiętam jak po wybuchu w czarnobylu trzeba było pić płyn lugola gdzie był jod. Jod podawany w tamtej formie prawdopodobnie wszystkim zaszkodził! Zdecydowanie było go za dużo. Stąd teraz te wszystkie choroby tarczycy,z kim nie rozmawiam z mojego rocznika, to chory albo chora na tarczycę. Tak to się kończy jak lekarze nie wiedzą co robią

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Więcej o zdrowym jedzeniu: