Jak wygląda wizyta u dietetyka? Sprawdzamy. Część 1. Pomiar składu ciała i wiek metaboliczny

Utrzymanie prawidłowej wagi i zdrowego sposobu odżywiania kłopocze wielu z nas. Czy dietetyk może w tym pomóc?

Utrzymanie prawidłowej wagi i zdrowego sposobu odżywiania kłopocze wielu z nas. Czy dietetyk może w tym pomóc? (kolaż Zdrowie.gazeta.pl / Shutterstock)

U dietetyka dowiemy się nie tylko, jaka jest nasza masa ciała, ilość tkanki tłuszczowej czy wody w organizmie, ale też ile wynosi wiek metaboliczny naszego ciała oraz co i jak warto poprawić. Jak to wygląda w praktyce? Zaciekawieni, postanawiamy sprawdzić na własnym ciele.
Wielu z nas chciałoby zmienić coś w swojej figurze czy sposobie odżywiania, jednak za nic nie potrafi osiągnąć celu. Po jakimś czasie wszystko wraca do starej normy. Tylko w tle ćmi jakiś wyrzut sumienia, bo przecież "miało być tak pięknie". Może warto zwrócić się po wsparcie do specjalisty. Dietetyk? Tylko czy to ma sens? Co właściwie dzieje się w jego gabinecie? Postanawiamy sami sprawdzić. Z tym zamiarem udaję się do dietetyczki Aleksandry Kilen-Zasiecznej z Poradni Dietetycznej "JeszFresh" w Warszawie.



Pomiary czas zacząć - kilka sekund na analizatorze składu ciała

Podczas spotkania zostanie przeprowadzony wywiad żywieniowy, jednak najpierw zmierzymy skład i masę ciała, a także obwody talii, brzucha i bioder - objaśnia dietetyczka. "Na tej podstawie będzie można wstępnie określić, co w tych parametrach można zmienić, a następnie ustalić indywidualnie dostosowane cele" - dodaje. Czas poznać prawdę, czyli sprawdzić wszystkie pomiary.

Na polecenie dietetyczki staję na urządzeniu przypominającym zwykłą wagę. Nie jest to jednak zwykła swojska waga łazienkowa, a tzw. analizator składu ciała. Odruchowo wpatruję się w dół w oczekiwaniu, że wyświetlą się tam wszystkie interesujące mnie liczby. "Wszyscy tak patrzą, ale nic tam nie będzie widać" - śmieje się specjalistka, po czym odczytuje wyniki z małego wyświetlacza, który trzyma w rękach. Wcześniej konieczne było ręczne wprowadzenie mojego wzrostu i wieku. Sam pomiar trwa dosłownie kilka sekund. Co mierzy? Ile ważymy, w ilu procentach ciało składa się z tkanki tłuszczowej: zarówno tej widocznej, jak i schowanej między narządami, ile procent stanowi woda, masa mięśniowa czy kości. Ponoć można się nawet dowiedzieć, ile lat biologicznie, nie metrykalnie, ma ciało. Ale od początku.

Masa ciała obecna i oczekiwana - ile i w jakim czasie powinniśmy chudnąć?

Zaczynamy od podstaw, czyli masy ciała. Aleksandra Kilen-Zasieczna zaznacza, że ta mierzona rano może być nawet o 1,5 do 2 kg mniejsza, po czym pyta o pożądaną. "Na podstawie oczekiwanej i obecnej masy ciała można mniej więcej określić, ile będzie trwało osiągnięcie rezultatu" - tłumaczy. Racjonalna utrata masy ciała w ciągu tygodnia wynosi od 0,5 do 1 kg. Oznacza to, że 5 kg można stracić albo w ciągu 5 tygodni, czyli ponad miesiąca, albo w ciągu 10 tygodni, czyli ponad 2 miesięcy, optymalnie to od 2 do 3 miesięcy".

"Nie jesteśmy jednak w stanie dokładnie określić czasu trwania. To jest bardzo indywidualna sprawa" - podkreśla. "W pierwszym tygodniu można stracić 1 kg, ale jeśli ktoś ma na przykład tendencje do zatrzymywania wody w organizmie, schudnie więcej, bo organizm zacznie się też pozbywać zbędnej wody. W trakcie dalszego odchudzania może się natomiast okazać, że z trudnością będziemy tracić te 0,5 kg tygodniowo. Jeśli do tej pory jedliśmy dużo, a teraz ograniczamy spożycie, organizm będzie się bronił, bardzo prawdopodobne, że kilogramy będą spadać wolniej".

"Niektórzy stracą 5 kg w 2 miesiące, a inni na przykład w 4. I ta druga opcja wcale nas nie martwi. Jeżeli spadek masy ciała będzie wolniejszy, jest to jeszcze bardziej korzystne, bo organizm się szybciej zregeneruje. Dotyczy to na przykład skóry. Jeśli ktoś ma znaczną nadwagę albo jest otyły, lepszym rozwiązaniem będzie równomierny i powolny spadek wagi. Zwłaszcza w przypadku osób starszych, których skóra nie jest już taka elastyczna jak kiedyś" - wyjaśnia Kilen-Zasieczna.

"Dla dietetyka, poza tym ile dana osoba chciałaby ważyć, ważne jest również to, kiedy ostatnio miała taką masę ciała, czy było to kilka miesięcy temu czy może 30 lat temu i jak długo udało się taką masę utrzymać. To pozwala się zorientować, na ile odległy jest cel lub na ile jest realny" - dodaje.

Ile masz tkanki tłuszczowej w organizmie?

Drugi z parametrów, ilość tkanki tłuszczowej w organizmie, szczególnie wzbudza moją ciekawość. Zastanawiam się, jakim sposobem analizator wie, ile mam tłuszczu, skoro jedynie stanęłam na urządzeniu. Czy ten pomiar jest bardziej wiarygodny niż horoskop? Jak to działa? "Na urządzeniu znajdują się punkciki, które wysyłają delikatny prąd elektryczny. Impulsy elektryczne przechodzą przez nasze ciało poprzez jego płyny, czyli głównie przez wodę. Tkanka tłuszczowa jest taką tkanką, która nie gromadzi za dużo wody, czyli ten impuls elektryczny napotyka opór. Oznacza to, że prąd sobie przechodzi dopóki nie natrafi na tkankę tłuszczową. Na tej podstawie mierzy się, ile jej jest. Te metodę nazywamy metodą bioimpedancji elektrycznej" - wyjaśnia Aleksandra Kilen-Zasieczna. Aby prąd mógł przepływać osoba musi na analizatorze stanąć boso bądź w cienkich skarpetkach. Pomiaru nie można wykonywać u osób z wszczepionym rozrusznikiem serca lub innym urządzeniem medycznym. Normy ilości tkanki tłuszczowej w organizmie różnią się w zależności od płci i wieku. Dla kobiet są nieco wyższe niż dla mężczyzn.

Dietetyczka zwraca uwagę na to, że sprzęt jest bardzo czuły, a parametry tej samej osoby mogą się różnić np. w zależności od pory dnia - rano ilość tłuszczu może być mniejsza ze względu na niewielkie odwodnienie po nocy. "Ilość tkanki tłuszczowej będzie większa, jeżeli ktoś przyjdzie odwodniony, czyli na przykład przed pomiarem biegał i nie zdążył uzupełnić płynów, spożywał alkohol, wziął gorącą kąpiel. Takiej osobie wyjdzie najprawdopodobniej większy procent tkanki tłuszczowej niż w rzeczywistości. Ważne jest to, żeby następne pomiary wykonywać mniej więcej o tej samej porze i mniej więcej w tych samych warunkach, czyli jeśli sprawdza się go po południu, następnym razem też warto by to było zrobić po południu"- mówi dietetyczka. "Inaczej parametry będą różne i na ich podstawie nie będzie można powiedzieć, jaka zaszła zmiana" - zaznacza.

Zaleca się, żeby przez 3-4 godziny przed nie spożywać obfitych posiłków, aby nie mieć pełnego żołądka. Można natomiast zjeść coś lekkiego, np. jabłko. Nie należy też pić kawy, ponieważ jest moczopędna i może trochę zaburzyć pomiar. Podobnie jak choroby, a u kobiet menstruacja, ciąża i karmienie - w tych przypadkach wynik uważa się za niewiarygodny.

Tłuszcz, którego nie widać - możesz go mieć dużo, nawet jeśli jesteś chudzielcem

Analizator mierzy coś jeszcze: poziom tłuszczu wisceralnego, czyli tłuszczu brzusznego, czyli nie tego widocznego, a otaczającego narządy wewnętrzne. Nawet osoba, która nie ma nadwagi może mieć wysoki poziom tłuszczu wisceralnego i na odwrót. I wtedy dieta na to wpływa. "Gdy ten poziom jest za duży, zwiększa się ryzyko chorób metabolicznych, czyli dietozależnych, np. cukrzycy typu 2, nadciśnienie tętnicze, miażdżyca" - mówi dietetyczka. "Wszyscy znamy osoby, które są bardzo szczupłe, choć jedzą niezdrowo. U takich osób to otłuszczenie narządów wewnętrznych może być wysokie, a przecież nie widać tego gołym okiem. Jeśli tak jest, zagrożenie zdrowotne jest duże, jednak niekoniecznie jesteśmy tego świadomi" - dodaje.

"Dotąd zakładaliśmy, że to mężczyźni mają tendencje do występowania tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha, a co za tym idzie, występowania chorób metabolicznych, a kobietom zazwyczaj odkłada się w biodrach czy udach. Z tego, co obserwuję, w tym momencie coraz więcej kobiet zaczyna mieć tendencje do gromadzenia się tłuszczu właśnie w pasie " - zauważa dietetyczka.

Ile wody w tobie płynie?

Kolejnym, dosyć precyzyjnie określanym parametrem, jest ilość wody w organizmie. Ile jej jest? "Wszędzie uczymy się, że norma dla ilości wody w organizmie wynosi około 70 proc., natomiast przy pomiarze analizatorem składu ciała, za normę dla kobiet uważa się od 45 do 60 proc., a u mężczyzn od 50 do 60 proc. Wynika to z tego, że pomiar nie obejmuje wszystkich narządów. Użyty przez nas analizator nie mierzy też wody międzytkankowej, czyli tej niepotrzebnej" - objaśnia Kilen-Zasieczna. "Jeżeli mamy tendencję do zatrzymywania wody, to z tego pomiaru się tego nie dowiemy. Dowiemy się natomiast, ile mamy wody wewnątrz komórek ciała, w jakim stopniu jest ono nawodnione, choć tak jak mówiłam, nie we wszystkich narządach, pomiar nie obejmuje na przykład głowy" - dodaje.

Ile ważą mięśnie?

W przypadku masy mięśniowej, nie ma czegoś takiego jak norma - informuje mnie dietetyczka. "Nie należy porównywać z innymi osobami, bo masa mięśniowa jest bardzo indywidualną sprawą" - mówi. Co nam więc daje ta informacja? "Możemy porównywać swoje pomiary, czyli na przykład późniejsze do wcześniejszych i obserwować, czy mięśni jest więcej, mniej czy tyle samo" - tłumaczy. Może to być użyteczne na przykład w przypadku osób aktywnych fizycznie, które mogą nie zauważać spadków na zwykłej wadze, ze względu na to, że owszem tracą tkankę tłuszczową, ale rozwijają dodatkowe mięśnie, które ważą przecież dużo więcej. "Jeśli mamy więcej masy mięśniowej, wtedy nasz metabolizm jest szybszy i tłuszcz szybciej się spala" - dodaje też Kilen-Zasieczna.

Masa kości - czy nie tracisz minerałów?

"Masa kości u dorosłego człowieka wynosi mniej więcej 10-12 kg. Analizator nie sprawdza jednak masy wszystkich kości, a raczej ilość składników mineralnych w nich zawartych. Jest to oczywiście wynik orientacyjny, dokładny uzyskamy robiąc badania laboratoryjne, np. na ilość wapnia w kościach. W przypadku tego pomiaru nie mówimy o normach, a raczej o średniej. Obserwowanie wyniku może być o tyle pomocne, że jeśli załóżmy teraz wyszło, że masa naszych kości wynosi 2,4 kg, a powtórzony za 5 lat pomiar wskaże na 1,9 kg może to oznaczać, że kości są mniej zmineralizowane. A to sygnał ostrzegawczy świadczącym o zwiększonym ryzyku osteoporozy" - przestrzega dietetyczka.

Wiek metaboliczny - czy wiek ciała jest zgodny z metrykalnym, wyższy, niższy?

Wiek metaboliczny to parametr, który jak przyznaje Kilen-Zasieczna, ciekawi większość zgłaszających się do niej osób. Zakłada się, że wiek metaboliczny zależy od wielu czynników: sposobu odżywiania, aktywności fizycznej, genów czy hormonów. Okazuje się, że mój wiek metaboliczny wskazany przez urządzenie jest sporo niższy od tego metrykalnego. To lepiej niż myślałam, zaraz jednak pojawia się wątpliwość: właściwie na jakiej podstawie został ustalony? Nie robiłyśmy badań hormonalnych, a przecież nawet przechodzący prąd nie ma dostępu do moich genów. Skąd więc ten wynik? Okazuje się, że wartość ustalana przez analizator zostaje obliczona za pomocą wzorów uwzględniających wszystkie parametry: wiek, płeć, stosunek parametrów składu ciała itd. Aleksandra Kilen-Zasieczna podkreśla, że jego wartość należy traktować z dystansem, raczej jako ciekawostkę. Niemniej jednak wielu osobom zależy na jego "zbiciu" do mniejszych wartości.

Załóżmy, że mój wiek metaboliczny byłby wyższy niż rzeczywisty. Co mogłabym zrobić, żeby go obniżyć? "Możemy go nieco zmienić dietą i aktywnością fizyczną. Na hormony i geny nie mamy bezpośredniego wpływu. Z tego co obserwuję, przy stosowaniu samej diety, dosyć ciężko go ruszyć, ale jeśli do tego wprowadzi się aktywność fizyczną, daje to zdecydowanie lepsze rezultaty. Obserwuję, że zdecydowanie szybciej zmniejsza się on u osób aktywnych" - mówi dietetyczka. Zaznacza też, że wartość wieku metabolicznego może się wahać u osób z chorą tarczycą, tak samo u kobiet w ciąży lub karmiących, kiedy układ hormonalny jest rozregulowany - wtedy wiek metaboliczny jest zazwyczaj za wysoki, a całe badanie niemiarodajne.

"Dla mnie najistotniejsza z całego pomiaru analizatorem składu ciała jest tkanka tłuszczowa i woda, bo to jest najlepiej mierzone. Masa ciała również, ale głównie z tego powodu, że ona jest ważna dla pacjentów, a przez to dla mnie również" - mówi dietetyczka.

Centymetr idzie w ruch: talia, brzuch, biodra

Następny punkt wizyty: pomiary talii, brzucha i bioder. Tym razem tradycyjnie z centymetrem w ręku, dietetyczka tłumaczy, gdzie powinniśmy się mierzyć. "Talię mierzymy zawsze w najwęższym punkcie, trochę nad pępkiem. Na wysokości pępka mierzymy za to brzuch. Biodra w najszerszym punkcie" - mówi. Z powyższych wymiarów oblicza się tzw. wskaźnik WHR, czyli stosunek talii do bioder. Wynik powyżej normy również świadczy o zwiększonym ryzyku chorób dietozależnych.

"Zawsze powtarzam, że mierzone parametry są tylko dodatkiem, metodą pozwalającą w pewien sposób obserwować zmiany, nie skupiamy się na nich. Zresztą osoba zazwyczaj widzi po sobie, czy się czuje lżej, czy widzi zmianę po ubraniach, waga jest tylko pomocą" - zwraca uwagę Kilen-Zasieczna.

O wywiadzie żywieniowym oraz zaleceniach dietetycznych przeczytasz w kolejnym tekście z serii tutaj: Wywiad żywieniowy

Aleksandra Kilen-Zasieczna jest dietetykiem, specjalistą ds. żywienia człowieka i właścicielką Poradni Dietetycznej JeszFresh w Warszawie.

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Komentarze (11)
Jak wygląda wizyta u dietetyka? Sprawdzamy. Część 1. Pomiar składu ciała i wiek metaboliczny
Zaloguj się
  • Gość: karol

    Oceniono 21 razy 19

    Byłam na takim pomiarze w poradni dietetycznej Halsa w Warszawie. Stanęłam na urządzeniu, wyszedł kwitek, a Pani "tłumacząc" przeczytała mi po prostu wyniki, które tam wyszły. Kwitek dostałam do domu, a wraz z nim rachunek 120zł. Warto?

  • Gość: Łukasz

    Oceniono 36 razy 16

    Wszystko sprowadza się do stosowania odpowiednich koktajli białkowych, zastepujących częśc posiłków. Kupowanych oczywiście u dietetyka po specjalnej cenie. Generalnie nie stac Cie póxniej na inne posiłki to i chudniesz:)

  • gp221

    Oceniono 7 razy 5

    Namnożyło się tych poradni,a ile one są warte przekonałam się gdy u męża stwierdzono niewydolność nerek.
    Umówiłam się na wizytę,bo wcześniej nie interesując się tym wiedziałam że dieta przy tej chorobie jest bardzo ważna.zapłaciłam 120 zł,a wiedziałam więcej niż udzielająca rad.
    Rozmawiałam kiedyś z dziewczyna, kształcącą się na dietetyczkę.O diecie cukrzycowej zaledwie im wspomniano. Są nastawieni tylko na odchudzanie tylko tych,którzy spożywają za dużo kalorii.Tam jest kasa.

  • tece92a

    Oceniono 6 razy 2

    U mężczyzny dużo waży rozum - kolega przy piwie kładzie głowę na stole.

  • ewunia28line

    Oceniono 5 razy -1

    ale u tej Pani to co innego. Taki pomiar Pani dietetyk z poradni jeszfresh.pl robi za darmo. sprawdźcie lepiej cennik tak wszystko ma ta Pani napisane jeszfresh.pl/cennik

  • deylano

    Oceniono 2 razy -2

    fajnie opisane, zachęca choć wielu ludzi nadal boi się iść do dietetyka bo chyba myśli, że to wstyd? No ale z czegoś przecież oni muszą żyć ;-) Poczytajcie www.medi-tour.pl/666,0,czy-warto-korzystac-z-rad-dietetyka.html i sami sobie odpowiedzcie :)

  • liczki444

    Oceniono 5 razy -3

    bodyage.pl/b4991d8df2

  • Gość: Aneczkaa

    Oceniono 15 razy -3

    Moim dietetykiem jest bezpłatna aplikacja The Slims!!!!

  • Gość: czytelnik

    Oceniono 14 razy -6

    ... a jak taki aparat sprawdza mase kości,ilość wody, ilośc tkanki tłuszczowej etc.?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Zobacz także
  • Jaja i mięso, czyli nadwaga murowana? Wręcz przeciwnie Zabójcy tłuszczu - produkty, które pomogą spalić tkankę tłuszczową
  • Niby dieta zmieniona, dawka ruchu większa, a waga nie spada? Czasem drobne błędy uniemożliwiają skuteczne odchudzanie Sabotażyści odchudzania - dietetyczne błędy utrudniające chudnięcie
  • odchudzanie bez diety Odchudzanie bez diety? Sprawdź, jak to zrobić
Więcej o zdrowym jedzeniu: