Życie po studencku: jak odżywia się student, co robi w wolnym czasie?

07.05.2013 11:40
Studenci prowadzą nieregularny tryb życia - dowodzą badania

Studenci prowadzą nieregularny tryb życia - dowodzą badania (Shutterstock)

Rano przeżywa katorgę zbyt wczesnej pobudki. Słodka kawa z mlekiem, papieros i może zacząć dzień. Posiłki nieregularne, często fast foody i słodycze. Spać chodzi późno. Dbać o siebie zaczyna zazwyczaj dopiero, gdy się zakocha. Kiedy zachoruje, leczy się sam: garścią witaminy C i herbatą z miodem. Jak żyje polski student? Oto wyniki badań Uniwersytetu Łódzkiego.
Badanie "Student Y" przeprowadzono na zlecenie Centrum Promowania Zrównoważonego Stylu Życia Uniwersytetu Łódzkiego. Dotyczyło studenckiego stylu życia w odniesieniu do takich zagadnień jak: zdrowie, profilaktyka, zrównoważony rozwój czy świadoma konsumpcja.

Nieregularne posiłki, fast foody, słodycze - jak je student poza domem rodzinnym?

Studenci nie dbają o właściwą dietę i kondycję fizyczną. Ci, którzy mieszkają z rodzicami, na ogół odżywiają się bardziej regularnie. Kiedy jednak zostają sami lub spędzają czas poza domem, przestają stosować się do prawidłowych zwyczajów żywieniowych - jedzą nieregularnie, oszukują głód wysokokalorycznymi przekąskami, gustują w jedzeniu fast foodów i słodyczy. Podobnie wygląda odżywianie osób, które mieszkają same w wynajmowanym mieszkaniu lub akademiku.

Studenci na co dzień zakupy robią w hipermarketach i dyskontach, przedkładając cenę nad jakość produktów spożywczych. Zdarza się, że przeznaczają pieniądze na inne przyjemności, dlatego na jedzenie często brakuje im funduszy.

Rano słodka kawa z mlekiem i papieros, potem długo nic

"Nieprzywiązywanie wagi do jakości i regularności posiłków ujawnia się szczególnie w przypadku śniadań. Część osób w ogóle z nich rezygnuje, motywując to brakiem czasu lub apetytu" - mówi opiekun naukowy badania dr Ewa Jagiełło.

Zdarza się, że studenci swój pierwszy posiłek zjadają dopiero pomiędzy godziną dwunastą a czternastą. Z reguły do śniadania studenci piją czarną (znacznie rzadziej zieloną) herbatę lub kawę z mlekiem i cukrem. Dla wielu badanych jej nieodłącznym uzupełnieniem jest papieros.

Nie dbają o siebie. No chyba, że się zakochają lub wejdą w związek

"Wydaje się, że styl życia, jaki wiodą, nie wiąże się z niewiedzą, a raczej z ignorowaniem tej wiedzy i brakiem internalizacji zasad, które sprzyjają zdrowszemu i bardziej higienicznemu życiu - mówi dr Ewa Jagiełło. Okazuje się, że potrzeba dbania o siebie uzależniona jest często od bycia w związku. Chodzi tutaj nie tylko o zdrowie, ale również o higienę. Do jej zachowywania bardziej motywuje dopiero intymna relacja.

Harmonogram dnia: katorga wczesnych pobudek i przesiadywanie do późnej nocy

"Studenci chodzą spać o różnych porach, rzadko kiedy posiadając ustalony harmonogram odpoczynku. Są nieprzyzwyczajeni do wczesnego wstawania, dlatego często poranną pobudkę odbierają jako prawdziwą katorgę. Największym problemem jest nieregularny sen, bez stałej pory i powtarzalnego schematu" - czytamy w komunikacie.

Czas wolny: imprezy, telewizja i internet

Czas wolny dzielą zazwyczaj pomiędzy imprezy towarzyskie a wielogodzinne oglądanie telewizji czy przeglądanie internetu. Jako najczęstsze źródło stresu czy niepokoju wskazują studia, a w szczególności sesję egzaminacyjną, prezentacje na zaliczenie lub pisanie pracy dyplomowej.

Praca? Najlepiej ciekawa, ale nieograniczająca swobody

Studencka praca ma z reguły charakter tymczasowy. Studenci są gotowi zatrudnić się "na czarno", jeśli zwiększy to ich zarobki. "Część młodych ludzi zapytana o wymarzoną pracę, nie potrafi powiedzieć, jaki mogłaby mieć ona charakter. Doskonale orientują się jednak co do tego, ile chcieliby zarabiać". Swoje oczekiwania finansowe umieszczają w granicach 2,5 a 7 tys. złotych.

Do pożądanych cech dobrej pracy zaliczają partnerskie relacje z przełożonym, brak monotonii, wykonywanie wyłącznie własnych obowiązków, 8-godzinny dzień pracy z płatnymi nadgodzinami.

Nawiązują i utrzymują dość płytkie relacje międzyludzkie. "Najczęściej takie, które nie są kosztowne, czyli nie wymagają od nich wyrzeczeń, nie ograniczają swobody, a ich podtrzymanie nie wiąże się z większym wysiłkiem" - informują autorzy badania.

A co, gdy choroba wytrąci studenta z jego normalnego trybu?

Na przeziębienie: garść witaminy C i herbata z miodem. Lekarz w ostateczności

"Studenci najczęściej leczą się samodzielnie. Wybierają wtedy witaminę C lub kubek gorącej herbaty z miodem i cytryną. W przypadku poważniejszej choroby używają leków, które zostały w domu po chorobie innego domownika. Jest to najszybszy i najtańszy sposób, który pozwala im uniknąć wizyty u lekarza" - czytamy w komunikacie.

Jak wynika z badania, nawet osoby z poważnymi kontuzjami czy przewlekłymi schorzeniami przekładają wizyty u specjalistów i ignorują ich zalecenia, bagatelizując swoje problemy zdrowotne. "Studenci nie poświęcają wiele uwagi swojemu zdrowiu. Żyją szybko, nie przejmując się konsekwencjami swojego zachowania, a przecież według aktualnych prognoz średnia życia tej generacji będzie wynosiła blisko 100 lat. Zdrowie zyskuje wielką wartość społeczną i ekonomiczną - mówi jeden z pomysłodawców utworzenia Centrum Promowania Zrównoważonego Stylu Życia dr Maciej Kozakiewicz.

Badacz jak cień za studentem

W obserwacjach wykorzystano technikę zwaną shadowing, czyli badacz w cieniu, dzięki której udało się uzyskać wgląd w te obszary życia młodych ludzi, które na co dzień pozostają niejawne dla postronnych obserwatorów. Metoda ta polegała na stworzeniu sytuacji, w której badacz towarzyszył badanemu na każdym kroku i uważnie przypatrywał się wykonywanym przez niego codziennym czynnościom. Obserwatorzy i obserwowani jedli razem posiłki, robili zakupy, oglądali telewizję, odwiedzali rodzinę i znajomych, a także wykonywali różne prace. "Badacze byli najczęściej rówieśnikami osób badanych, przynależącymi do tej samej kategorii postaw i wartości.

A Wy, jaki obraz studenta macie? A może sami jesteście studentami i prowadzicie podobny/ inny tryb życia? Dajcie nam znać.

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Chcesz się dowiedzieć więcej, coś Cię niepokoi, zapytaj lekarza

Masz problem natury psychologicznej, coś Cię niepokoi, zapytaj psychologa



Zobacz także
Komentarze (8)
Zaloguj się
  • kinky_winky

    Oceniono 24 razy 16

    Jak dla mnie artykuł z gatunku "no shit Sherlock", większość ludzi tak żyła na studiach i potem jakoś "wyszli na ludzi". Nie mówię, że brak higieny jest fajny, ale to, ze się żywi głównie fast foodami, dużo imprezuje, mało śpi, itd. to trochę prawo wieku, kiedy jak nie wtedy, za chwilę zaczną się poważniejsze obowiązki i człowiek sam stwierdzi, że czas się ogarnąć. Z doświadczenia mówię :)

  • Gość: ruda

    Oceniono 19 razy 9

    Nic nowego ten artykuł nie wnosi. Od dawien dawna tak właśnie wygląda studenckie życie i nikogo to nie dziwi. Ja przez 5 lat żyłam tak samo, a teraz siedzę elegancko ubrana w pracy. Czas studiów jest właśnie po to, żeby wyszaleć się i być przygotowanym na dorosłe i poważne życie. Bo kiedy indziej? Po ślubie i urodzeniu dziecka?

  • szary_user

    Oceniono 22 razy 4

    Skoro ich stać na papierosy, kawę, fast food, słodycze i imprezy, a jednocześnie nie chce się im pracować na stałe, tylko od czasu do czasu, to nie są ani tacy biedni ani ambitni jak opowiadają.

  • Gość: zdudend

    Oceniono 32 razy 2

    Nienawidzę środowiska studenckiego. Banda idiotów którym chodzi tylko o imprezy i seks, albo kujony z którymi poza studiami nie ma o czym porozmawiać.

  • Gość: Kara

    Oceniono 3 razy 1

    nie zgadzam się zupełnie i nie mogę się powstrzymać aby o tym nie napisać! Może studenci Uniwersytetu Łódzkiego na których przeprowadzane były badania tak żyją (ale wybrano raczej wątpliwą grupę do badania) ale nie można odnosić tego do wszystkich. Jestem studentką, mieszkam w akademiku gdzie mieszkają normalni ludzie, faceci dbający o zdrowie przez dietę i sport, dziewczyny chodzące na basen, każdy o swoich zainteresowaniach, osiągnięciach i ludzie pracujący. Wolny czas to także koła naukowe, konferencje, wspólne wyjście i rozmowy. Palenie już dawno wyszło z mody, a piwo od czasu do czasu to każdy normalny człowiek pół szklanki dla smaku by się napił. Nieprzespane noce to często egzaminy, pisanie prac projektowych i żmudne liczenie, a jak sobie pooglądam film za długo, bo nie mam czasu w ciągu dnia, to chwilę pojęcze rano ale wstaje, zbieram się i jak reszta znajomych lecę na zajęcia, które często są już od 7 rano. Naprawdę po przeczytaniu bulwers niemały mnie ogarnął! Kto wymyśla te metody albo dobiera grupę badanych?? Szok, a później ludzie to czytają i myślą odpowiednio... Żenadą jest też to, że taki artykuł pojawił się w gazeta.pl - zdrowie które niejako ma promować zdrowie i zdrowy styl życia. Jak widać to zarówno badający jak i piszący ten artykuł nie ma nic do roboty skoro skupia się na tak beznadziejnym temacie. A nawet gdyby ktoś tak sobie balował, to kiedy jak nie teraz? pozdrawiam!

  • Gość: blond

    0

    jak duża była próba do badania i w jaki sposób została pobrana? to są informacje, które powinny pojawić się na początku artykułu. poza tym, również nie zgadzam się z opinią, że studenci tylko imprezują, jedzą fast foody i chodzą spać o nieludzkich porach. taki jest stereotyp, ale rzeczywistość trochę od tego odbiega. dla mnie to badanie jest po prostu nierzetelne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX