Echinacea - niezawodny sposób na wirusy? Można mieć wątpliwości

Jeśli wierzyć reklamom, ma być cudownym lekiem nie tylko wzmacniającym odporność, ale i środkiem skutecznie zwalczającym sezonowe infekcje. Tylko czy na pewno? Badania amerykańskiego profesora temu przeczą.
Dołącz do nas na Facebooku!

Echinacea purpurea Moench, Echinacea angustifolia, Echinacea pallida Nutt - to brzmi dumnie. Kiedy jednak użyjemy polskich nazw - jeżówka purpurowa, jeżówka wąskolistna, jeżówka blada - magii i siły jakby mniej. Nie do końca słusznie. Jeżówka (rotacznica), roślina zawdzięczająca swoją nazwę charakterystycznym kwiatom, rzeczywiście odgrywa pewną rolę w aktywizacji układu odporności, a także przy zwalczaniu przeziębień, a nawet stanów zapalnych na tyle bakteryjnym czy grzybiczym. Arsenał, który oferuje nam natura, jest jednak bardzo bogaty i nie musimy opierać się akurat na roślinie pochodzącej z amerykańskiej prerii. Zwłaszcza, że niektóre badania naukowe sugerują, że echinacea działa, jak placebo.



W pierwszej dziesiątce

Wsparcie dla odporności nietrudno znaleźć we własnej kuchni. Wspomagają ją naturalne źródła probiotyków (np. kefir, maślanka), miód, cebula, czosnek, maliny, imbir... Wśród ziół, nie tylko ze względu na powtarzane do znudzenia reklamy, niesłabnącym uznaniem cieszy się jeżówka. Indianie od stuleci wykorzystywali ją jako środek łagodzący objawy niemal wszelkich chorób, którym towarzyszy gorączka, w leczeniu błonicy (dyfterytu), kiły, rzeżączki czy szkarlatyny, trudno gojących się ran, pomocny miał być nawet po ukąszeniu węża. W XX wieku jeżówka powoli zdobywała popularność na kolejnych kontynentach, jednak wraz z nadejściem ery szczepień profilaktycznych i antybiotyków, nie mogła liczyć na taką sławę, jak dzisiaj. Gdy w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku rozpoczął się powolny powrót do natury w medycynie, echinacea rozpoczęła swoją drogę na szczyt. Dziś jest jednym z 10 najpopularniejszych ziół na świecie. Po Ameryce pokochała ją Azja i Europa. Chociaż uważa się, że najsilniejsze działanie w wersji naturalnej ma jeżówka wąskolistna, na naszym kontynencie najpopularniejsza jest jeżówka purpurowa, z której przygotowuje się skoncentrowane wyciągi, a nawet kosmetyki. Wszystko dla odporności

Jeżówki jakby mniej...

Jeśli uważniej przyglądać się reklamom leków i suplementów polecanych w sezonie infekcji wirusowych, obecnie o jeżówce jest mniej głośno niż w latach poprzednich. Możliwe, że za sprawą ubiegłorocznych, dość szeroko komentowanych na świecie, badań prof. pediatrii i medycyny laboratoryjnej Ronalda B.Turnera z Medical University of South Carolina w Charleston. Wraz ze współpracownikami badał on ochotników, którzy zgodzili się na zakażenie rynowirusem typu 23, co wywołało u nich objawy przeziębienia. Rinowirusy są wirusami najczęściej atakującymi człowieka i wywołującymi ok. 50% wszystkich infekcji zwanych "przeziębieniem".

Część badanych przyjmowała preparat z echinaceą przed zakażeniem i pojawieniem się objawów, część po. Grupa kontrolna przyjmowała placebo. Różnice co do efektów były znikome. Echinacea nie uchroniła przed infekcją bardziej niż placebo, nie zauważono także jej wyraźnego wpływu na czas występowania objawów choroby, a także ich nasilenie.

Zwolennicy echinacei podkreślają, że znamy ponad 100 serotypów rynowirusów, a badanie dotyczy tylko jednego, zresztą na niewielkiej grupie (92 osoby). Tymczasem miliony ludzi w ankietach i innych badaniach potwierdzają, że im echinacea pomaga. Wątpliwości jednak pozostają, przekładając się być może na mniej nachalną kampanię w mediach.

Dlaczego to ma działać?

Nie musisz samodzielnie parzyć naparu czy przygotowywać wyciągu, chociaż, oczywiście, możesz (więcej na ten temat: Odwary, wywary, nalewki, kompresy, syropy - co i jak można zrobić z ziół?).

Gotowe tabletki do ssania, kapsułki, a nawet nalewki i maści z echinaceą kupisz w każdej aptece. Przygotowywane są z kwiatów, liści, łodyg, korzenia - właściwie każda część tego zioła zawiera substancje czynne, które mają nam pomagać. Echinaceę przebadano starannie, odkrywając wiele cennych substancji biologicznie czynnych. Warto wspomnieć choćby o olejkach eterycznych, fitosterynach wpływających na obniżenie poziomu cholesterolu czy regulującej trawienie betainie. Dla odporności kluczowe są jednak polisacharydy, przeciwutleniacze i echinakozydy.

Dzięki polisacharydom jeżówka ma sprzyjać zwiększonej produkcji limfocytów T, kluczowych przy zapobieganiu i zwalczaniu infekcji, a także aktywizacji makrofagów, zdolnych do "pożerania" intruzów chorobotwórczych, a nawet samych komórek organizmu już zakażonych przez wirusy. Glikozydy (echinakozydy) mają zdolność blokowania, enzymu hialuronidazy, który jest odpowiedzialny za rozprzestrzenianie się infekcji w organizmie.

Co z tego mamy w praktyce? Preparaty na bazie jeżówki mają ogólnie wzmacniać organizm, zapobiegać drobnym infekcjom, łagodzić ich niektóre objawy, a także wspomagać leczenie przy chorobach przewlekłych. Podobno lubi ją nie tylko układ immunologiczny, ale i nerwowy, pokarmowy, naczyniowo-sercowy. Zatem, jeśli wierzyć medycynie ludowej, ale i niektórym badaniom naukowym, z pomocą jeżówki mamy chorować mniej, a gdy już coś nas dopadnie, szybciej wracać do zdrowia. Echinacea sprawdza się podobno przede wszystkim, gdy mikroby zaatakują twoje gardło, uszy, oskrzela, zatoki.

Rozwiązanie dla każdego?

Nawet producenci preparatów na bazie echinacei ostrzegają, że istotne jest dawkowanie, czas trwania kuracji, traktowanie leku naturalnego jedynie jako wspomagacza tradycyjnych środków farmakologicznych w przypadku poważniejszych infekcji i chorób przewlekłych. Okazuje się, że przedawkowanie układ odporności osłabia, zamiast wzmacniać, zatem naprawdę najrozsądniej jest skonsultować z lekarzem stosowanie jeżówki w jakiejkolwiek formie.

Preparatów bezwzględnie nie należy stosować u dzieci od 7. roku życia, kobiet w ciąży oraz karmiących, chorych na białaczkę, zakażonych HIV, cierpiących na jakiekolwiek choroby autoimmunologiczne, chyba, że lekarz prowadzący zdecyduje inaczej. Jeżówka może wchodzić w niekorzystne interakcje z różnymi lekami, zwłaszcza immunosupresyjnymi. Zatem, jeśli stosujesz jakiekolwiek farmaceutyki, na przyjmowanie preparatów z echinaceą wskazana jest zgoda lekarza.

Jeśli nie masz problemów ze zdrowiem, pamiętaj, że odporność wzmacniasz przede wszystkim prowadząc aktywny tryb życia i stosując racjonalną dietę.

Więcej na ten temat: Nie wierz reklamie: odporności nie zbudujesz w kilka dni.

Więcej o: