Jeśli orzechy, to włoskie!

Układając menu kierujesz się przede wszystkim względami zdrowotnymi i poszukujesz źródła młodości? Postaw na orzechy włoskie. Ich unikalne przeciwutleniacze są 15 razy silniejsze od słynnej witaminy E.
Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Ziemne, laskowe, brazylijskie, makadamia czy nerkowce - wszystkie orzechy są zdrowe i dostarczają mnóstwo antyoksydantów. Nie zmienia to jednak faktu, że garść orzechów włoskich ma przynajmniej dwa razy więcej antyoksydantów niż taka sama ilość jakichkolwiek innych orzechów. Potwierdziły to ostatecznie badania profesora Joe Vinsona z Wydziału Chemii Uniwersytetu w Scranton (Pensylwania), przeprowadzone dla Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego.



Orzechy włoskie, a magiczna siódemka

Przeciwutleniacze - wiadomo - odgrywają istotną rolę w profilaktyce chorób nowotworowych, problemów z układem krążenia, generalnie wszelkich procesów związanych z przedwczesnym starzeniem. Zalecana dzienna dawka orzechów włoskich, by spełniły swoją rolę ochronną, to siedem orzechów.

Orzechy włoskie zapobiegają też kamicy żółciowej i cukrzycy typu 2. Zawierają tak cenne białko, że może być ono konkurencyjne dla białka zwierzęcego. Niestety, wówczas trzeba by ich zjeść naprawdę sporo, a sycące orzechy sprawdzają się jednak przede wszystkim jako dodatek, przegryzka, cenne wzbogacenie jadłospisu.

Wiedza od wieków

Nasi przodkowie wierzyli, że orzechy leczą wiele chorób. W medycynie ludowej od wieków wykorzystywano moc nasion orzecha włoskiego, ale także jego liści. Wierzono, że odwar z liści skutecznie odstraszy owady, a także wyleczy krzywicę i cukrzycę, zatrzyma krwotok, pomoże wypędzić pasożyty z układu pokarmowego... Nalewka z niedojrzałych orzechów miała natomiast leczyć biegunki.

Współcześnie udało się naukowo dowieść nie tylko rolę orzechów włoskich w profilaktyce, ale i leczeniu drobnych dolegliwości. Orzechy działają przeciwzapalnie, skutecznie zwalczając wiele szczepów bakterii i grzybów chorobotwórczych. Obniżają ciśnienie krwi i poziom cholesterolu, usprawniają procesy trawienne. Działają też ściągająco na błony śluzowe i przeciwkrwotocznie. Oczywiście, ich skuteczność jest znacznie ograniczona, zatem mając zdecydowanie silniejszy medyczny arsenał, raczej polecane są zapobiegawczo, uzupełniająco.

Orzechy włoskie: tłuste, ale...

Garść orzechów włoskich (ok. 40 g) to już 260 kcal, ale tym akurat się nie trzeba się martwić. Nie mówimy bowiem o "pustych" kaloriach i wiadomo, że te orzechowe akurat nadwadze się sprzyjają, po części dlatego, że zawarty w nich błonnik (6,5 g na 100 g) usprawnia trawienie i sprząta w jelitach.

Orzechy włoskie dostarczą sporo magnezu, kwasu foliowego i innych witamin z grupy B, witaminę E. Szczególnie cenione są ze względu na zawartość tłuszczów wielonienasyconych, w tym kwasu linolenowego. Organizm ludzki umie wyprodukować z niego cudowne kwasy omega-3. Te mają niezliczone zalety: chronią nas przed miażdżycą i zawałem, nawilżają skórę, działają przeciwzapalnie, stymulują prawidłową pracę układu nerwowego (są polecane np. osobom z objawami nadpobudliwości psychoruchowej i depresji sezonowej). Są niezbędne do prawidłowej pracy mózgu, gdyż szare komórki są z nich zbudowane aż w 30proc. Zatem, jeśli kochasz swój mózg, pokochaj orzechy włoskie. Oczywiście nie zaszkodzi zadbać o inne produkty w diecie, które go prawidłowo odżywią (więcej na ten temat: Nakarm swój mózg).

Coś dla ciała

Wyciąg z orzecha włoskiego dość często można znaleźć w kosmetykach przeznaczonych do pielęgnacji skóry wrażliwej. Takie preparaty pomagają oczyścić pory skóry, a działanie ściągające i przeciwzapalne jest nieocenione przy leczeniu zmian trądzikowych.

Wyciąg z orzecha włoskiego możemy też spotkać w balsamach opalających. Jego brązowy barwnik pozwala mieć złotobrązowy odcień skóry bez opalania. Trzeba jednak pamiętać, że samoopalacze nie zrobiły zawrotnej kariery, gdyż wciąż raczej trudno osiągnąć zadowalający, naturalny i równomierny efekt "opalenia" z ich pomocą.

Więcej na ten temat:

Orzechy bez tajemnic

Wszystko o magnezie, w tym tablica zawartości w produkcie



Więcej o: