Wrzody żołądka lub dwunastnicy a dieta

22.12.2015 08:35
Jeśli cierpisz na chorobę wrzodową, znaczenie ma nie tylko co jesz, ale i sposób przygotowywania posiłków. Chory żołądek nie lubi na przykład dań gorących

Jeśli cierpisz na chorobę wrzodową, znaczenie ma nie tylko co jesz, ale i sposób przygotowywania posiłków. Chory żołądek nie lubi na przykład dań gorących (Shutterstock)

Czasy, gdy osoby z chorobą wrzodową "leczono" pszenną bułeczką z mlekiem minęły bezpowrotnie po odkryciu prawdziwej przyczyny tego schorzenia. Nie zmienia to jednak faktu, że właściwe odżywianie wciąż ma kluczowe znaczenie w terapii. Nie wyleczy wprawdzie samych wrzodów, jednak może znacznie ograniczyć dolegliwości.
Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Jest pewne, że za powstawanie wrzodów, w ponad 90%, odpowiada bakteria Helicobacter pylori (więcej na ten temat: Wrzody żołądka bez tajemnic ).

Infekcje bakteryjne leczy się antybiotykiem - nie jest inaczej z chorobą wrzodową. Ważne jednak, by lek był prawidłowo dobrany, uzupełniony lekami zobojętniającymi soki trawienne (podobne, jak przy chorobie refluksowej), a schorzenie potwierdzone za pomocą wiarygodnej diagnostyki (w tym np. endoskopii, a nie domowym testem). Leczenie powinien prowadzić, bądź nadzorować, specjalista gastroenterolog. W ten sposób jest szansa na skuteczną terapię i brak groźnych powikłań (więcej na ten temat ).

Po spełnieniu tych kryteriów można skupić się na tym, co już możemy zrobić sami, w domu, by wspierać leczenie wrzodów.

Dieta przy wrzodach żołądka lub dwunastnicy: co jeść?

- Właściwe białka to podstawa. Chociaż zasadniczo potrawy obfitujące w aminokwasy sprzyjają nadprodukcji soku żołądkowego, co korzystne raczej nie jest, zarazem odpowiednio dobrane białka umieją go neutralizować. Stąd wśród polecanych dań mleko, delikatne twarogi, jaja, chude mięso, drób i ryby.

- Ryby, podobnie jak i inne owoce morza są wskazane także ze względu na dobre tłuszcze. Wiele związków tłuszczowych wykazuje zdolność hamowania wydzielania kwasu, a także opóźnia opróżnianie żołądka oraz zwalniają motorykę. Kwasy tłuszczowe omega-3 dodatkowo wspomagają ogólną odporność i ochronę błon śluzowych żołądka, stąd są najkorzystniejsze i w chorobie wrzodowej. Obfitujące w nie ryby morskie najlepiej jeść przynajmniej trzy razy w tygodniu.

- Witamina C. Nie tylko zapobiega chorobie, wyraźnie hamując namnażanie bakterii, ale i spowalnia rozwój choroby już u cierpiącego "wrzodowca". Wiadomo, że o tę witaminę najłatwiej, gdy spożywamy świeże warzywa i owoce. Są one jednak także bogatym źródłem błonnika, a ten, normalnie zdrowy i potrzebny, w ostrej chorobie wrzodowej może podrażniać błonę śluzową żołądka. Zatem o dawkowaniu i formie przyjmowania warzyw i owoców (a także razowego pieczywa i kasz), lepiej porozmawiać z lekarzem. Możliwe, że zaleci czasowo zamianę miąższu na rozcieńczony sok, a nawet witaminę C w tabletce.

- Witaminy A i E wspomagają leczenie powstałych już wrzodów. Ich bogate źródła to, np. mleko, wątroba, jaja, czyli produkty, które już wcześniej trafiły na naszą listę przyjaciół żołądka.

- Wskazany jest także cynk (czytaj o nim w tekście Mikroelementy, bez których nie da się żyć ), gdyż wzmacnia błony śluzowe organizmu, w tym żołądka i przeciwdziała przewlekłym infekcjom bakteryjnym. Najlepiej pozyskiwać go z owoców morza, chudego mięsa, warzyw strączkowych (świeżych, młodych, nie suszonych, które bardzo wzdymają).

Dieta przy wrzodach żołądka lub dwunastnicy: czego nie jeść

Chociaż nie ma klasycznej czarnej listy w chorobie wrzodowej, czyli produktów bezwzględnie zakazanych, specjaliści zalecają, by po prostu unikać pokarmów, które objawy zaostrzają.

Co sprawi problemy "wrzodowcowi"? To sprawa indywidualna, więc nie trzeba od razu rezygnować z ulubionych dań czy napojów. Zarazem: trzeba obserwować organizm i odstawiać to, co naprawdę szkodzi. Można spodziewać się problemów po:

mocnej kawie i herbacie,

alkoholu, zwłaszcza w nadmiarze (ile pić, żeby nie zaszkodziło? Czytaj! Kac gigant, czyli przeżyj dzień po ),

czekoladzie,

wywarach mięsnych,

ostrych przyprawach (pieprz, ostra papryka, musztarda i gałka muszkatołowa).

Dieta przy wrzodach żołądka lub dwunastnicy: co i jak przygotować

Ważne jest nie tylko to, co jesz, ale i jak przygotowujesz dania, jaki prowadzisz tryb życia, etc. Zatem:

- Nie przejadaj się. Zbyt obfite, nawet zasadniczo najzdrowsze, posiłki, mogą nasilać dolegliwości. Unikaj także dań wzdymających.

- Jedz częściej, mniejsze porcje.

- Spożywaj posiłki na siedząco, jedz wolniej, dokładniej przeżuwaj pokarmy.

- Gotuj produkty na parze i w wodzie, piecz bez tłuszczu w folii, ewentualnie duś bez wstępnego obsmażania. Zapomnij o smażeniu w głębokim tłuszczu, o zasmażkach, gęstej śmietanie i białej mące "do zaklepania".

- Pamiętaj, że żadna dieta nie pomoże, jeśli nie rzucisz palenia (niektóre substancje zawarte w dymie papierosowym utrudniają leczenie ubytków błony śluzowej) i nie ograniczysz stresu. Wprawdzie nie powoduje on bezpośrednio wrzodów, jednak sprzyja rozwojowi wielu chorób (obniżając odporność), a także wywołuje objawy podobne do typowych dla choroby wrzodowej (bóle brzucha, w tym i żołądka, uczucie wzdęcia, zgaga, utrata wagi), co utrudnia rozpoznanie, a także leczenie.





Zobacz także
Komentarze (1)
Wrzody żołądka lub dwunastnicy a dieta
Zaloguj się
  • Hogan Izabela

    Oceniono 1 raz 1

    Witam!

    Czytam tak sobie wszystkie komentarze, nie tylko tu ale ogólnie w necie i widzę, że większość ludzi, ma podobny problem z tym, co można jeść przy chorobach wrzodowych. Napiszę więc trochę z własnego doświadczenia. Jestem palaczką i bywało, że alkohol także piłam. To było przed tym, zanim zaczęłam chorować ale w tej chwili, jestem po operacji, stosuję dietę lecz nie jakąś tam rygorystyczną, tylko wszystko z umiarem. Palę nadal, tak samo jak paliłam i uważam, że DA SIĘ palić, co nie oznacza, że to bardziej może sprzyjać chorobie ale wiadomo, że ciężko jest ot tak wziąć i rzucić palenie a tym bardziej, sądzę, że takie natychmiastowe rzucenie palenia, także może mieć poważne następstwa, bo to jak szok dla organizmu, zwłaszcza jak ktoś kopci z dwie paczki dziennie czy więcej. A więc starać się ograniczyć, to jak najbardziej ale jak ktoś chce palić, niech pali, niech nie katuje siebie dodatkowo. Tym bardziej, że jak chwyci atak bólu, to chyba nikt w takim przypadku, nie chwyci za czerstwą bułkę ale za papierosa, palacz z pewnością chwyci, bo mimo, że nikotyna wpływa na pobudzenie nerwów, to brak papierosa, wpływa u palacza jeszcze gorzej na nerwy.

    A więc moja rada: Nie katujmy się lecz róbmy wszystko z umiarem.
    Nasz organizm sam wyczuje, co nam najbardziej szkodzi i nie przyjmie.
    Jem wszystko, słodycze i smażone rzeczy także ale z UMIAREM i OD CZASU, DO CZASU. Nie opycham się tylko takim jedzeniem, staram się jeść w miarę dietetycznie ale jak mam ochotę na coś z poza diety, to jem, bo wiem, że wtedy, tego mój organizm potrzebuje i z pewnością przyjmie, bez bólu.

    Dodam jeszcze, że nie ma jednej, cudownej diety przy takich dolegliwościach, bo jednemu coś może zaszkodzić a drugiemu, wręcz przeciwnie.
    Dla przykładu, byłam w szoku gdy w szpitalu, zaraz po kleikach, przy pierwszym normalnym posiłku, podano mi buraczki podsmażane jako surówkę.
    Moja mama, jak zje buraki, w obojętnie jakiej postaci, to ma bóle nie z tej ziemi, tacza się po podłodze, robiąc siku pod siebie z bólu. Ja natomiast, zjadłam tę surówkę i nie odczułam kompletnie żadnego ataku bólu.

    A więc, tak jak wyżej napisałam, każdy organizm reaguje zupełnie inaczej i zwyczajnie trzeba wypróbować metodą prób i błędów, co dla nas jest najmniej korzystne a co możemy jeść bez zahamowań.

    Ktoś tu pytał się o cebulę, czosnek i miód.
    Wedle szpitalnych diet, cebuli i czosnku jeść nie można w żadnej postaci. Ja jem w każdej postaci i mi nie szkodzi.
    Miód wedle szpitalnej diety, można jeść ami szkodzi.
    Nie można pić kawy i jeść żółtego sera, ja piję kawę i jem żółty ser.
    Nie można jeść żadnego innego pieczywa oprócz pszennego i nie świeżego, ja jem jedno i drugie, czyli jem też świeże pieczywo, jak też z różnej mąki ale wszystko z umiarem i tak na przykład: jeśli dziś na śniadanie, pozwoliłam sobie zjeść chleb razowy, to już przez najbliższe dwa- trzy dni, zjem wyłącznie pieczywo pszenne.

    Umiar i bez katownia się i da się żyć i jeszcze jedno!
    Lepiej zgłosić się na operację, niż zażywać leki, bo lekami, dodatkowo, rozwalimy sobie żołądek.

    Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia i wyzdrowienia.
    Jak ktoś ma więcej pytań odnośnie tego co można jeść a co nie, to zapraszam na swoje forum kordialne.pl.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Więcej o zdrowym jedzeniu: