Od paszy do kulinarnego przeboju - kariera kukurydzy

Młoda i smukła w sezonie kusi nas na niemal każdym straganie. Przez cały rok jest dostępna importowana, "prawie" świeża, mrożona, w puszce. Kino wydaje się nie móc bez niej żyć. Choć uprawiana od 7 tysięcy lat, w Polsce jeszcze kilkanaście lat temu spożywana była głównie przez zwierzęta hodowlane. Czy kukurydza zasługuje na obecną popularność? Co ona w sobie ma?
Dołącz do Zdrowia na Facebooku!

Kukurydza (Zea), czyli trawa przynależna do wielichnowatych, prze Kolumbem znana była jedynie na kontynencie amerykańskim; uprawiana na terenach od wschodniej Kanady aż po Ziemię Ognistą, na południowym wybrzeżu Ameryki Południowej. Hodowano ją nawet w Andach, na wysokości 4 tysięcy m n.p.m. Od końca XV wieku zaczęła systematycznie podbijać cały świat.

Chociaż pod względem wielkości uprawy jest drugim zbożem na świecie (zaraz po pszenicy), zbiory na poziomie 600 milionów ton rocznie czynią z niej królową wśród zbóż.

Kaloryczna, czyli tucząca?

W zależności od przeznaczenia, okresu wegetacji, budowy i rodzaju zawartej skrobi, wyróżniamy ponad 200 typów kukurydzy. Do sałatek czy do garnka najczęściej trafiają jednak odmiany cukrowe - lekko słodkawe, soczyste, o niskiej zawartości skrobi. Nie tylko one nadają się do bezpośredniego spożycia przez człowieka, jednak są najsmaczniejsze. Pod warunkiem, iż odpowiednio wcześnie zostaną zebrane. Przerośnięte, intensywnie żółte ziarno nie różni się od paszy. W klimacie umiarkowanym kiedyś nie utrzymywały się smaczne odmiany. Dzisiaj są już jednak i takie, które dobrze znoszą chłody, a coraz dłuższe polskie lato pozwala im właściwie dojrzewać w słońcu.

100 gramów ziarna kukurydzy ma zwykle ok. 380 kcal. Popcornu, powstającego z odmiany kukurydzy pękającej, ok. 500 kcal. Szczęśliwie kukurydza prażona jest bardzo lekka, zatem można jej zjeść całkiem sporo, by dobić do takiego wyniku, porównywalnego do 100 g boczku wieprzowego, czipsów czy chałwy. Zresztą, w przeciwieństwie do pozostałych "bomb kalorycznych", akurat kukurydza w dowolnej formie raczej do nadwagi nas nie doprowadza. Zawiera mnóstwo błonnika, szybko "przelatuje" przez układ pokarmowy, więc zawarty w niej cukier (ponad 16% ziarna) nie odkłada się w postaci tłuszczu. Skrobia jest zresztą cukrem złożonym, więc uwalnia się powoli, zapewniając na dłużej uczucie sytości. Zatem - po tym kalorycznym posiłku dłużej nie odczuwamy głodu, co zasadniczo chroni nas przed pochłanianiem kalorii w nadmiarze. Ważny jest także fakt, że kukurydza obfituje w witaminy z grupy B, ułatwiające przyswajanie cukrów. Dzięki nim nie brakuje nam energii, sił, zdolności koncentracji, a nadwaga nie grozi. No, chyba, że tę kukurydzę utopimy w tłuszczu, popijemy piwem... Wtedy jasne, że może się to źle skończyć. Sama kukurydza krzywdy nam nie zrobi.

Dla serca, nerwów, dla skóry...

Kukurydza to ceniony element diety osób chorych na celiakię lub rezygnujących z glutenu z innego powodu (alergia, czasem zespół Aspergera). Sprawdza się na śniadanie (w postaci płatków), umożliwia przygotowanie bezpiecznych wypieków (mąka kukurydziana jest dość łatwo dostępna), może być dodatkiem do niemal każdego posiłku. Oczywiście i osoby, które nie stosują diety eliminacyjnej, mają powody, by wprowadzić kukurydzę do menu: nie tylko dla smaku, ale przede wszystkim dla zdrowia.

Poza wspomnianymi witaminami grupy B, mającymi także zasadniczy wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego czy procesy rozwojowe u dzieci, w ziarnie kukurydzy sporo jest także witaminy A, znakomicie wpływającej na stan skóry (jej koloryt i jędrność, widzenie (zapobiega choćby tzw. kurzej ślepocie), układ krążenia i odporność. W kukurydzy sporo też witaminy C, a ta to kolejny sojusznik naczyń krwionośnych i układu immunologicznego. Amerykańscy naukowcy dowodzą nawet, że bogactwo przeciwutleniaczy w kukurydzy czynią z niej źródło młodości i ważny składnik diety przeciwnowotworowej (uwaga - kukurydza nie leczy, a ogranicza ryzyko).

Żelazo, potas, fosfor, magnez, selen i wapń, kolejne kukurydziane skarby, sprawiają, że lubią ją także nasze zęby, serce, kości, że poprawia nam humor i ogólną formę organizmu. Nie bez znaczenia jest też trzyprocentowa zawartość dobrego białka i nienasyconych kwasów tłuszczowych (niewiele ponad 1%).

Skoro kukurydza obfituje w witaminy i minerały, dlaczego przygotowywane z niej płatki, są w specjalny sposób niejednokrotnie w nie dodatkowo wzbogacane? Otóż zboża, w tym kukurydza, w wyniku obróbki, dzięki której zmieniają się w płatki, tracą wiele cennych składników. Dobrze, gdy producent je potem "oddaje".

Kolba czy popcorn?

Najzdrowsza jest kukurydza surowa. Na pewno fantastycznym przysmakiem jest kukurydza gotowana. Gotowanie, ani mrożenie nie pozbawia produktów aż tak wielu cennych składników, jak powszechnie się sądzi, zatem po sezonie i tę z zamrażarki warto jeść.

Przeszkadza wam zbyt twarde ziarno? Zawsze miękka jest kukurydza z puszki. Zazwyczaj smaczna, chociaż smakosze twierdzą, że importowana wciąż lepsza niż krajowa. Jest idealnym dodatkiem do sałatek. Pełnoziarnista, więc zdrowa... zasadniczo. Proces konserwacji obniża jej wartość, ale - uwaga - można dostać kukurydzę w puszce bez konserwantów. Informacja na opakowaniu.

Miłośnicy popcornu mogą odetchnąć z ulgą: prażona kukurydza nie jest samym złem. Oczywiście ta, którą pamiętamy z dzieciństwa (z tłuszczu, okopconego garnka), zdrowa nie była. Współczesna, z mikrofalówki - ma większość zalet tej świeżej. Uwaga! Kinowa bywa zbyt słona i tłusta. Domowa, niekoniecznie odmiana maślana czy dodatkowo solona, zazwyczaj jest bezpieczna. Nie dajmy się jednak zwariować. Jeśli nie chodzisz do kina częściej niż raz w tygodniu, raczej ci kinowy popcorn szkody nie wyrządzi. Colę jednak raczej odpuść...

Więcej o:
Komentarze (6)
Od paszy do kulinarnego przeboju - kariera kukurydzy
Zaloguj się
  • ice_ice

    Oceniono 11 razy 9

    Aha, mało kaloryczna i nietucząca.

    A czym rolnicy karmią swoje świnki, jak chcą je jak najszybciej utuczyć? Uczynnie podpowiadam - właśnie kukurydzą. Jest droższa niż inne pasze, za to prosiaki tuczą się na niej jak na drożdżach.

    A już szczytem jest przedstawianie płatków kukurydzianych jako przykładu dobrego śniadania.

  • Gość: ela

    Oceniono 9 razy 5

    To wciąż pasza, żaden kulinarny hit. Owszem czasem można trochę dodać do sałatki, i tyle.
    Popcorn i płatki kukurydziane to "używki" na własną odpowiedzialność jak chipsy.

  • Szymon Łaciak

    Oceniono 1 raz 1

    kukurydza kukurydza każdy je nikt nie wybrzydza ,w wielu krajach ludzie nie jedzą ziemniaków a własnie kukurydzę do obiadu itp.

  • pearlbaby

    Oceniono 1 raz 1

    Kukurydza jest bardzo zdrowym, smacznym i wspaniałym (wspaniałym, bo jest świetnym zamiennikiem glutenowych zbóż) warzywem.
    Nie można mylić kukurydzy z niezdrowym syropem glukozowo fruktozowym pochodzącym z obróbki kukurydzy.
    Szczegółowe wartości odżywcze - tutaj http://www.odzywianie.info.pl/przydatne-informacje/artykuly/art,Kukurydza-cukrowa-ciekawostki-i-wartości-odżywcze.html.
    Najlepszy przepis na kolbę kukurydzy - ugotować w osolonej wodzie przez ok. 8 minut i polać roztopionym masłem. Pycha !

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 1 raz 1

    Za prażoną kukurydzą i tak nie przepadam... ale czy naprawdę niewyobrażalne jest nieposiadanie mikrofalówki?
    Koleżanka sobie wyobraża, że ja się jakoś boję mikrofal i nie wiem, że mikrofalówka jest bezpieczna... Nie! Ja po prostu nie mam jej gdzie postawić!!

  • Gość: Kit

    Oceniono 6 razy -2

    Kukurydza = maltoza = najbardziej zabójczy cukier

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX