iza jąderek

  • Łechtaczka to taki mały guzik? Skąd! Ona ma wąsy i 15 centymetrów!

    Łechtaczka to taki mały guzik? Skąd! Ona ma wąsy i 15 centymetrów!

    <b>"Najprzyjemniejsza rzecz, jaką mężczyzna może spotkać na swojej drodze". "Fajna jest. Do zabawy"... Tak o łechtaczce w naszej sondzie mówili mężczyźni. To budujące opinie, jednak generalnie o tym niezwykle wrażliwym narządzie wiemy niewiele. Także kobiety.</b> <br><br> Przeprowadzone kilka lat temu badania pokazały, że co 10. Europejka nawet nie wie, że ma łechtaczkę. Trudno powiedzieć, ile kobiet ma świadomość, że ten słynny zewnętrzny "guziczek", czyli trzon łechtaczki, wielkości ok. 2 cm to dosłownie zaledwie wierzchołek góry lodowej. W środku kobiecego ciała znajduje się jeszcze kilkanaście centymetrów łechtaczki. Łechtaczka okrąża narządy płciowe kobiety i rozgałęzia tak, że jej zakończenia nerwowe sięgają pochwy, kości łonowych... <br><br> Zobacz trójwymiarowy model łechtaczki. Dowiedz się, jak to możliwe, że ma ona wzwód (wówczas część zewnętrzna może się nawet podwoić) i jest bardziej wrażliwa od penisa. Iza Jąderek, edukatorka i seksuolożka, wyjaśnia także, dlaczego kobiety przed rozpoczęciem aktywnego życia seksualnego powinny oglądać łechtaczkę w lustrze, a także sprawdzić, jaki rodzaj pieszczot najbardziej łechtaczka lubi. <br><br> Warto wiedzieć, że łechtaczka jest narządem, którym natura obdarzyła wyłącznie po to, by dawał rozkosz. Tymczasem dziewczynki uczone od małego: "nie dotykaj", mają opory, by czerpać dzięki niej radość.<br><br> 'Dobry seks' to cykl w którym Agnieszka Wirtwein-Przerwa i jej goście rozmawiają o zagadnieniach dotyczących ludzkiej intymności. Ciąża, związki, seks - w tym programie nie ma tematów tabu. Oglądaj, a na pewno dowiesz się czegoś nowego! Pozostałe odcinki cyklu znajdziecie <a href="http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/0,125848.html" />tutaj</a>. W rolę rozjemcy i prowadzącej program "Dobry Seks" wcieliła się, jak zawsze, Agnieszka Wirtwein.

  • Łechtaczka to mikropenis? A może penis to po prostu duża łechtaczka?

    Łechtaczka to mikropenis? A może penis to po prostu duża łechtaczka?

    Jest absolutnie unikalna. Natura obdarzyła nią kobiety wyłącznie po to, by czerpały przyjemność. Jak wyjaśnia seksuolożka i edukatorka seksualna Iza Jąderek, nazywanie łechtaczki "guziczkiem" jest mocno nietrafione, bo to spory narząd. To, co można zobaczyć na zewnątrz, to tylko niewielki fragment łechtaczki. Cała ma ok. 15 cm. W dodatku jest wąsata, rozgałęziona i stymulowana ma wzwód. Zobacz trójwymiarowy model łechtaczki i dowiedz, dlaczego jest bardziej wrażliwa niż męski członek.<br><br> 'Dobry seks' to cykl w którym Agnieszka Wirtwein-Przerwa i jej goście rozmawiają o zagadnieniach dotyczących ludzkiej intymności. Ciąża, związki, seks - w tym programie nie ma tematów tabu. Oglądaj, a na pewno dowiesz się czegoś nowego! Pozostałe odcinki cyklu znajdziecie <a href="http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/0,125848.html" />tutaj</a>. W rolę rozjemcy i prowadzącej program "Dobry Seks" wcieliła się, jak zawsze, Agnieszka Wirtwein.

  • Łechtaczkowy czy pochwowy? Orgazm jest jeden!

    Łechtaczkowy czy pochwowy? Orgazm jest jeden!

    Skoro łechtaczka jest sporym narządem sięgającym aż po kości łonowe, z zakończeniami nerwowymi sięgającymi pochwy i okolic, niezależnie od miejsca stymulacji, w każdym orgazmie kobiecym jest komponenta łechtaczkowa. Ta najłatwiej dostępna część, zwana guziczkiem, jest tak wrażliwa, że umiejętne pieszczoty pozwalają doprowadzić kobietę do szczytowania w kilkadziesiąt sekund. Zdaniem Izy Jąderek seksuolożki i edukatorki seksualnej to, że wielu mężczyzn omija łechtaczkę podczas pieszczot czy unika seksu oralnego, wynika głównie z faktu, że nie wiedzą jak to robić, by sprawić partnerce przyjemność. Zresztą, kobiety też mają z łechtaczką problem. Uczone od małego: "nie dotykaj", mają opory, by czerpać dzięki niej radość. Tymczasem, dla własnego dobra, warto łechtaczkę oglądać i dotykać, dowiedzieć się, co najbardziej lubi.<br><br> 'Dobry seks' to cykl w którym Agnieszka Wirtwein-Przerwa i jej goście rozmawiają o zagadnieniach dotyczących ludzkiej intymności. Ciąża, związki, seks - w tym programie nie ma tematów tabu. Oglądaj, a na pewno dowiesz się czegoś nowego! Pozostałe odcinki cyklu znajdziecie <a href="http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/0,125848.html" />tutaj</a>. W rolę rozjemcy i prowadzącej program "Dobry Seks" wcieliła się, jak zawsze, Agnieszka Wirtwein.

  • Ma 70 lat i chce seksu - seksoholik?

    Ma 70 lat i chce seksu - seksoholik?

    Żonie, sporo młodszej, nie chce się już od lat. On czuje się zaburzony, bo wciąż chciałby się kochać. Seksuolożka Iza Jąderek wyjaśnia, że problem ma raczej partnerka, u której podłożem problemów może być niedobór estrogenu, czyli hormonu kochanki. Ekspertka podpowiada także sześćdziesięciolatkowi, dlaczego z żoną nie może, a z kochanką - jak najbardziej tak. W przypadku "prawdziwej" impotencji, o podłożu zdrowotnym, niemożliwe jest odbywanie stosunków seksualnych niezależnie od tego, z kim planujemy to robić. Zatem problem jest natury emocjonalnej i trzeba staranniej przyjrzeć się związkowi.

  • Niewierni, bo nieszczęśliwi? Ekspertka: czasem do zdrady popycha nuda i ciekawość [16+]

    Niewierni, bo nieszczęśliwi? Ekspertka: czasem do zdrady popycha nuda i ciekawość [16+]

    W Polsce do kontaktów seksualnych z inną osobą niż stały partner, przyznaje się oficjalnie 27% mężczyzn i 17% kobiet. Zdaniem seksuolożki i edukatorki seksualnej Izy Jąderek to statystyki mocno zaniżone. Kłamiemy nawet w anonimowych ankietach, bo od reakcji partnera niejednokrotnie bardziej obawiamy się społecznego napiętnowania - przekonuje Iza Jąderek, edukatorka seksualna i seksuolożka. To wciąż kobiety "obrywają" za niewierność, chociaż robią to rzadko, najczęściej z powodu braku bliskości w stałym związku. Raczej nie są skłonne do jednorazowego skoku w bok. Co ciekawe: po urodzeniu dziecka niejednokrotnie decydują się na relacje homoseksualne. Potrzebują bowiem nie tyle drugiego partnera, co drugiego człowieka. Czy do zdrady warto się przyznać? Czasem okazuje się to wzmacniające dla stałej relacji, a jeśli dochodzi do rozstania, to nie szczerość jest prawdziwą przyczyną konsekwencji - dodaje specjalistka. <br><br> "Dobry seks" to cykl w którym Agnieszka Wirtwein-Przerwa i jej gość rozmawiają o zagadnieniach dotyczących ludzkiej intymności. Ciąża, związki, seks - w tym programie nie ma tematów tabu. Oglądaj, a na pewno dowiesz się czegoś nowego! Pozostałe odcinki cyklu znajdziecie <a href=" http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/0,125848.html ">tutaj</a>. <br><br><a class=c1n href="http://www.publio.pl/szukaj,l3718.html?sections=EBOOK&utm_source=serwisy.gazeta.pl&utm_medium=AutopromoINT&utm_campaign=a_Publio_100914&utm_term=Promocja_kategoria_milosc_erotyka_seks&utm_content=link_tekst">O tym, jak dbać o związek i udany seks, przeczytaj też w książkach >></a>

  • Wybaczyć zdradę? Co z konsekwencjami?

    Wybaczyć zdradę? Co z konsekwencjami?

    To mit, że szczerość zabija związek do końca. Decyzja o rozstaniu rzadko wynika z faktu poinformowania partnera. Niejednokrotnie przyznanie się do niewierności wzmacnia relację, pozwala wreszcie zbudować solidne fundamenty. Gdy zdradza mężczyzna, rzeczywiście czasem jego zachowanie bywa spontaniczne i nie przekłada się bezpośrednio na stały związek. Nawet częste romanse nie muszą oznaczać chęci zmiany w ustabilizowanym życiu, chociaż każda nowa relacja ma swoją dynamikę i nagle to "chwilowe" może okazać się najważniejsze. Kobiety nie są skłonne do podejmowania ryzyka bez emocjonalnego zaangażowania. jeśli już wchodzą w nowy układ, najczęściej coś czują do tej drugiej osoby. To nie musi być zaraz miłość, jednak znacznie trudniej im zrezygnować z drugiego partnera. Niejednokrotnie więc prowadzą, przynajmniej przez jakiś czas, podwójne życie - przekonuje Iza Jąderek, seksuolożka, edukatorka seksualna. <br><br> "Dobry seks" to cykl w którym Agnieszka Wirtwein-Przerwa i jej gość rozmawiają o zagadnieniach dotyczących ludzkiej intymności. Ciąża, związki, seks - w tym programie nie ma tematów tabu. Oglądaj, a na pewno dowiesz się czegoś nowego! Pozostałe odcinki cyklu znajdziecie <a href=? http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/0,125848.html ?>tutaj</a>.

  • Dlaczego zdradzamy?

    Dlaczego zdradzamy?

    Wbrew powszechnym wyobrażeniom do zdrady nie popycha nas osobisty dramat. Niejednokrotnie robimy to z ciekawości, nudów, chęci sprawdzenia się z innym partnerem. Chcemy poczuć się znowu ważni. Gdzie szukamy nowego partnera? Według Izy Jąderek, seksuolożki i edukatorki seksualnej, tu zaznacza się wyraźny podział na płcie. Mężczyźni polują w pracy. Niewierności sprzyjają delegacje, wyjazdy integracyjne, alkohol... Kobiety, zwykle szukając bliskości, zbliżają się do drugiego człowieka. Bywa, że nowym partnerem seksualnym staje się druga kobieta. To częste szczególnie u młodych matek, dotąd deklarujących się jako zdecydowanie heteroseksualne. Nasza orientacja seksualna bywa płynna - przekonuje ekspertka. <br><br> "Dobry seks" to cykl w którym Agnieszka Wirtwein-Przerwa i jej gość rozmawiają o zagadnieniach dotyczących ludzkiej intymności. Ciąża, związki, seks - w tym programie nie ma tematów tabu. Oglądaj, a na pewno dowiesz się czegoś nowego! Pozostałe odcinki cyklu znajdziecie <a href=? http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/0,125848.html ?>tutaj</a>.

  • Czy pocałunek to już zdrada?

    Czy pocałunek to już zdrada?

    W kraju, w którym wciąż obowiązuje pogląd, że niewierny mężczyzna po prostu podbudowuje ego, a zdradzająca kobieta postępuje niemoralnie, wciąż nie ma porozumienia, czym jest zdrada. Tak czy owak, rozumiejąc zdradę jako akt płciowy z inną osobą niż stały partner, dopuszcza się jej oficjalnie 27% mężczyzn i 17% kobiet. Zdaniem seksuolożki i edukatorki seksualnej Izy Jąderek to statystyki mocno zaniżone. Bojąc się stygmatyzacji, konsekwencji społecznych, nawet w anonimowych ankietach kłamiemy. <br><br> "Dobry seks? to cykl w którym Agnieszka Wirtwein-Przerwa i jej gość rozmawiają o zagadnieniach dotyczących ludzkiej intymności. Ciąża, związki, seks - w tym programie nie ma tematów tabu. Oglądaj, a na pewno dowiesz się czegoś nowego! Pozostałe odcinki cyklu znajdziecie <a href=? http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/0,125848.html ?>tutaj</a>.

  • [16+] Kiła wróciła, a skuteczna antykoncepcja sprzyja chorobom przenoszonym drogą płciową

    [16+] Kiła wróciła, a skuteczna antykoncepcja sprzyja chorobom przenoszonym drogą płciową

    Każdego dnia milion ludzi zakaża się chorobą przenoszoną drogą płciową. Co roku pół miliarda jest narażonych na zakażenie. Tymczasem nie boimy się chorób, tylko szczerości. "Jak idę z kimś do łóżka, to mu ufam", "Nie mogę spłoszyć dziewczyny pytaniem o gumkę" - mówią warszawiacy w naszej sondzie. Zdaniem Izy Jąderek, seksuolożki i edukatorki seksualnej to typowa postawa, nawet wśród osób wykształconych, pozornie wyedukowanych. Skuteczna antykoncepcja hormonalna, głównie pigułka antykoncepcyjna, sprzyja ryzykownym zachowaniom, bo kobieta uwolniona od lęku przed ciążą nie myśli o prezerwatywie. Nawet emerytki, wracające z szalonych wakacji, też przywożą różne niechciane prezenty. One bowiem nie muszą już zabezpieczać się przed ciążą, zatem czują się bezkarne. Iza Jąderek pokazała w studio modele-maskotki najpopularniejszych chorób przenoszonych drogą płciową. Są urocze, aż się proszą o przytulenie. Niestety, pierwowzory czynią w organizmie spustoszenie. Zobacz na zdjęciach, jak mogą zniszczyć twoje ciało (uwaga, drastyczne). Na kiłę czy przez HIV dziś zwykle się nie umiera, ale dramatycznych powikłań można uniknąć tylko pod warunkiem, że szybko wdroży się leczenie. Choroby niejednokrotnie długo przebiegają bezobjawowo. Nie ryzykuj. Fajny seks to ten bezpieczny. Dowiedz się, na co, gdzie i kiedy, możesz się przebadać.

  • Nie ma już chorób wenerycznych, a problem został

    Nie ma już chorób wenerycznych, a problem został

    Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, by nie używać określenia choroby weneryczne, gdyż wprowadzało ono w błąd i sprzyjało bagatelizowaniu problemu. Rocznie na świecie 500 milionów osób ma kontakt z nosicielami chorób przenoszonych drogą płciową. Każdego dnia zakaża się milion. Infekcje przenoszone podczas seksu to jeszcze nie choroby, jednak do nich prowadzą, w tym bardzo poważnych, jak AIDS czy rak szyjki macicy. Jak przekonuje Iza Jąderek, seksuolożka i edukatorka seksualna, wiedza o zagrożeniach związanych z seksem jest niewystarczająca. Chcemy wierzyć, że z HIV, biorąc leki, można dożyć w dobrej formie do późnej starości, a na inne choroby, jak kiła czy chlamydioza, pomogą antybiotyki. To częściowo prawda. Zarazem potencjalnie obiecująca jakość i długość życia nie zwalniają z odpowiedzialności za partnera. Wiele chorób przebiega bezobjawowo, a późne wykrycie niejednokrotnie wiąże się groźnymi, dramatycznymi konsekwencjami i powikłaniami.