50 twarzy greya

  • BDSM po Greyu- tłumów nie ma

    BDSM po Greyu- tłumów nie ma

    Piotr "Blacha", organizator imprez BDSM w Warszawie, twierdzi, że nie obserwuje jakiegoś szalonego wzrostu zainteresowania praktykami BDSM. Podobnego zdania jest seksuolog dr Agata Loewe, która przypomina definicję BDSM ("związanie" i "dyscyplina", "dominacja" i "uległość", a także sadyzm i masochizm, angielskie: bondage, discipline, domination, submission, sadism, masochism), a także korzenie tej praktyki seksualnej.<br> "Blacha" rozbiera też na czynniki pierwsze słynną scenę z filmu "50 twarzy Greya" w sklepie meblowym i wyjaśnia, dlaczego jest nieprawdziwa.

  • [16+] On mnie przeraża, ale go kocham... "Pięćdziesiąt twarzy Greya" - co nas pociąga w tej książce i takich facetach?

    [16+] On mnie przeraża, ale go kocham...

    Świat oszalał na punkcie bestsellerowej powieści E L James. To tylko pozornie "kolejna bajka o Kopciuszku" jak mówią jedni czy o sadomasochizmie, jak twierdzą inni. Sporo w niej przemocy, emocjonalnego uzależnienia, przekraczania granic wbrew sobie. Dlaczego kobiety to robią? Wyjaśnia seksuolog Anna Golan. Zobacz inne odcinki <b><a href="http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/0,107964.html?tag=dobry+seks">Dobrego Seksu</a></b>. Podyskutuj na <a href="http://forum.gazeta.pl/forum/w,1182,140272275,140272275,Piecdziesiat_twarzy_Greya_czytacie_.html"> <b>FORUM </b></a>

  • [16+] Jak wyjść z toksycznej relacji?

    [16+] Jak wyjść z toksycznej relacji?

    Nawet, jeśli osoba prześladowana, uwikłana w niszczącą relację, nie opowiada o problemach, można zauważyć, że "coś jest nie tak". Najczęściej jednak nie chcemy się wtrącać w cudze sprawy. Tymczasem świadomość wsparcia otoczenia pomaga się uwolnić

  • [16+] Kompromis czy brak asertywności?

    [16+] Kompromis czy brak asertywności?

    Niektóre kobiety godzą się na seks oralny czy analny, bo domaga się tego partner. Zarazem wielu mężczyzn narzeka, że partnerka nie chce nawet spróbować czegoś nowego w łóżku. Sprawianie przyjemności drugiej osobie to nic złego, dopóki nie przekroczymy własnej granicy bólu czy godności